Leo Messi zostanie ojcem?

Informacje są niepotwierdzone, ale bardzo powszechne, a na facebooku Antonelli pojawiają się życzenia szczęścia. Czyli, że co, że będzie małe (małe, to ono będzie na pewno wziąwszy pod uwagę wzrost rodziców) słodkie, różowe Messiątko?

Będzie grało w piłkę szybciej niż nauczy się chodzić, będą kołyski na meczach Barcelony, słit focie z groszkiem na rękach, wspólne spacery z wujkiem Davidem i zabawy z jego córeczkami? Będą lukratywne propozycje kontraktów piłkarskich z największych klubów świata (a od pana Sandro Rosella przede wszystkim) jeszcze zanim brzdąc nauczy się definicji spalonego, a zły Czarnoksiężnik Mourlin będzie czynił zakusy na pacholę by zrobić z niego (lub niej) Madridistę?

Będzie tak? No powiedzcie, że będzie, tak bardzo chcemy, żeby to była prawda...

Na razie informację podały "źródła w Argentynie", a konkretnie lokalna rozgłośnia radiowa a zacytowało już bardzo dużo serwisów sportowych. Nie potwierdziło jej jednak żadne z zainteresowanych: ani Messi, ani Antonella. Czy wkrótce doczekamy się oficjalnego oświadczenia? Będziemy trzymać rękę na pulsie.