Nie wszyscy eksperci wierzą w Resovię

"Mecze pewnie będą ciekawe, w jakimś stopniu emocjonujące, ale uważam, że Resovia może wygrać najwyżej jedno spotkanie." Bum.

Wczoraj cytowałyśmy Wam wypowiedź Wojciecha Drzyzgi, który stwierdził, że rozpoczynający się dzisiaj bój finałowy w Pluslidze będzie najbardziej wyrównany od lat, a zespół z Rzeszowa w niektórych elementach nawet przewyższa obrońców tytułu. Okazuje się, że nie wszystkie osoby związane z polską siatkówką podzielają opinię eksperta Polsatu. W swój były klub nie wierzy na przykład Stanisław Gościniak.

Pewnie jesteście za młode, ale niektóre z nas mają mgliste wspomnienia z okresu kiedy Stanisław Gościniak był trenerem reprezentacji i chyba nieszczególnie wówczas nam się wiodło. Nieważne. Wspominamy o tym dlatego, bo w tamtych czasach szkoleniowiec wywierał na nas wrażenie nad wyraz flegmatycznego i apatycznego spokojnego i o łagodnej naturze. A tu proszę. Dawno nie czytałyśmy siatkarskiego wywiadu, w którym ktoś tak zupełnie bez ogródek, kurtuazji, owijania w bawełnę, kawa na ławę, prosto z mostu podzielił się swoimi spostrzeżeniami.

Gościniak wyszedł od porównania rozgrywających obydwu drużyn, które wyszło mu zdecydowanie na korzyść Miguela Falaski. Co więcej stwierdził, iż siła zespołu z Rzeszowa opiera się praktycznie tylko na Grozerze, a to za mało na Bełchatów. Ostateczne wnioski legendy klubu z Rzeszowa nie są zbyt optymistyczne dla zawodników obecnie broniących barw Reski.

 

Biorąc wszystko pod uwagę, a więc składy obu drużyn, ich zgranie oraz to, że w razie potrzeby decydujący mecz zostanie rozegrany w Bełchatowie, uważam, że Resovia tej walki nie ma szans wygrać - stwierdza Gościniak. - Resovii mogę życzyć jak najlepszej gry, ale jaka by nie była, to moim zdaniem i tak ósmy z rzędu tytuł zdobędzie Skra - dodaje.

 

Uhuhu. I co Wy na to? Absolutnie musicie zapoznać się z całością wywiadu, szczególnie z częścią o Jastrzębskim i Zaksie. Ostro ;)