Trener Bernardi atakuje siatkarzy Skry Bełchatów

Jeszcze trochę o półfinałowej rywalizacji Skry z Jastrzębskim, która właśnie stała się trochę bardziej emocjonująca.

Reagujący żywiołowo zza bocznej linii trener Bernardi to już stały element pojedynków z udziałem Jastrzębskiego Węgla. Ulubieniec Wojciecha Drzyzgi we wczorajszym dramatycznym spotkaniu półfinałowym przechodził już sam siebie kwestionując co drugą decyzje sędziów (czasami słusznie). Krnąbrny Włoch emocji nie mógł opanować również konferencji prasowej, na której nie bawił się w żadne kurtuazje i bez ogródek wylał swoje gorzkie żale.

 

Ta drużyna za dużo rozmawia na boisku. Przez to wywiera presję na sędziach, którzy podejmują korzystne dla niej decyzje. Z arbitrami powinien rozmawiać tylko kapitan - stwierdził Bernardi.

 

Jacek Nawrocki nie chciał się wdawać w dyskusje na ten temat, trenerowi Jastrzębskiego postanowił odpowiedzieć Daniel Pliński.

 

Nie powiem, że nie biegamy w kierunku sędziów i nie rozmawiamy z nimi. Tak, w emocjach to robimy. To są emocje. Dziwne, że ma pretensje do nas, skoro sam robi tak samo - zripostował środkowy Skry.

 

I co Wy na to dziewczęta drogie? Myślicie, że jest w ogóle z czego robić aferę?