Jednak Jastrzębski!

Bartman i spółka uzupełnili grono półfinalistów Plusligi i teraz w nagrodę zagrają ze Skrą Bełchatów.

Jastrzębski w półfinale Plusligi! Bartman i spółka zmierzą się ze Skrą Bełchatów Jastrzębski Węgiel uporał się z Delectą Bydgoszcz i awansował do półfinału mistrzostw Polski. Zespół trenera Bernardiego zmierzy się teraz ze Skrą Bełchatów Zespół trenera Lorenzo Bernardiego uporał się z Delectą Bydgoszcz i awansował do półfinału mistrzostw Polski. To była trudna i wyrównana rywalizacja. Więcej szans na awans dawano drużynie z Bydgoszczy, która zakończyła sezon zasadniczy na wyższej pozycji i dzięki temu miała w play off przewagę własnego parkietu. Jastrzębski pokazał jednak charakter - wygrał na wyjeździe, a potem dołożył dwa kolejne zwycięstwa we własnej hali. Czwartkowe spotkanie nie było tak dramatyczne jak dwa wcześniejsze mecze, które rozstrzygnęły się dopiero po tie-breaku. Gospodarze niesieni ogłuszającym dopingiem kibiców byli bardzo zdeterminowani by zakończyć ćwierćfinałową serię na własnym parkiecie. Obie drużyny popisywały się efektownymi obronami. Paweł Rusek, libero Jastrzębskiego podbijał piłki, które goście widzieli już wbite w parkiet. Wygrał zespół na dzień dzisiejszy lepszy, który naprawdę ma olbrzymi potencjał, a teraz w tych meczach pokazał, co może. My natomiast przy tym ogromnym potencjale także pokazaliśmy się z dobrej strony. Nie jesteśmy szczęśliwi z tego powodu, że już musimy zakończyć tę rywalizację, ale z drugiej strony wygrał lepszy - ocenił po meczu trener Bydgoszczan, Piotr Makowski. W półfinale zespół z Jastrzębia zagra ze Skrą Bełchatów. W drugiej parze będą rywalizować ZAKSA Kędzierzyn Koźle z Resovią Rzeszów. Jastrzębski Węgiel - Delecta Bydgoszcz 3:1 (25:23, 21:25, 25:20, 25:18)

Przypomnijmy, że przed rundą play off Bydgoszczanie zajmowali wyższe miejsce w tabeli i to oni znajdowali się ostatnio na fali wznoszącej, podczas gdy gwiazdorski skład z Jastrzębia zmagał się z olbrzymimi problemami. Pierwsze stracie tych drużyn zakończone gładkim zwycięstwem Delekty wcale nie zwiastowało przełamania kryzysu, ale podopieczni Lorenzo Bernardiego potrafili zebrać się na tyle, że w dramatycznych okolicznościach wygrali dwa kolejne mecze, a pojedynek numer 4. był już postawieniem kropki na "i" w zdecydowanie bardziej spokojnych okolicznościach.

 

Wygrał zespół na dzień dzisiejszy lepszy, który naprawdę ma olbrzymi potencjał, a teraz w tych meczach pokazał, co może. My natomiast przy tym ogromnym potencjale także pokazaliśmy się z dobrej strony. Nie jesteśmy szczęśliwi z tego powodu, że już musimy zakończyć tę rywalizację, ale z drugiej strony wygrał lepszy - ocenił po meczu trener Bydgoszczan, Piotr Makowski.

[źródło:siatka.org]

 

Przyznamy szczerze, że trochę szkoda nam tak dzielnie spisującej się przez cały sezon Delekty, ale nie ukrywamy, że awans Jastrzębskiego był zdecydowanie bardziej po naszej myśli.

I jest tylko jedna zła wiadomość: wraca szynszyl!

 

Russell Holmes

[zdjęcie: Magdalena Kowolik; więcej na stronie Jastrzębskiego Węgla]

 

A jeśli chcecie zaobserwować jak szybko wracają włosy Zibiego Bartmana, albo po prostu posłuchać co po meczu mieli do powiedzenia trenerzy i kapitanowie obydwu zespołów, plusliga.tv ma dla nas relację z konferencji prasowej:

 

 

Jastrzębski Węgiel - Delecta Bydgoszcz 3:1 (25:23, 21:25, 25:20, 25:18)