Bo jeszcze się przeziębicie!

My się zimy nie boimy, ale Włosi najwyraźniej tak. Maranello zostało w ostatnich dniach zasypane śniegiem do tego stopnia, że Ferrari zdecydowało się odwołać zaplanowaną na jutro prezentację bolidu w obawie o to, że goście zamiast dojechać na tor, zostaną po drodze w zaspach.
Ferrari odwołało prezentację bolidu! Włoski team przestraszył się śniegu... My się zimy nie boimy, ale Włosi najwyraźniej tak. Maranello zostało zasypane śniegiem, a Ferrari odwołało zaplanowaną na piątek prezentację nowego bolidu My się zimy nie boimy, ale Włosi najwyraźniej tak. Maranello zostało w ostatnich dniach zasypane śniegiem, w związku z czym Ferrari zdecydowało się odwołać zaplanowaną na piątek prezentację bolidu. Trochę nas to zdziwiło, bo widziałyśmy już bolidy Ferrari na śniegu, a odrobina białego puchu nie powinna być im straszna. Poza tym chłopcy spędzili tydzień na nartach w Dolomitach, więc dodatkowych kilka godzin chyba nie zrobiłoby im różnicy. Wielka szkoda, bo czerwony bolid na białym śniegu wyglądałby z pewnością powalająco. W końcu nie od dziś wiadomo, że połączenie bieli z czerwienią to jedna z lepszych kompozycji kolorystycznych, jakie można sobie wyobrazić.

Trochę nas to, musimy przyznać, zdziwiło: bo po pierwsze widziałyśmy już bolidy Ferrari na śniegu, więc odrobina białego puchu nie powinna być im straszna.

Ferrari, Wrooom 2011

Po drugie chłopcy spędzili tydzień na nartach w Dolomitach, więc dodatkowych kilka godzin chyba nie zrobiłoby im różnicy.

Fernando Alonso

Z drugiej jednak strony wpadnięcie w kopny śnieg wprost ze słonecznych Kanarów może być swego rodzaju szokiem, którego chciałybyśmy oszczędzić i Fernando i Bejbiemu.

LANZAROTE, SPAIN - JANUARY 26:  (EXCLUSIVE COVERAGE)  (SPAIN OUT)  Felipe Massa of Brazil and Ferrari trains on the beach during a Ferrari winter training session held on January 26, 2012 in Lanzarote, Spain. (Photo by Torsten Laursen/Getty Images)

Łaskawie więc wybaczamy, ale niech nam to będzie ostatni raz! A dla poparcia tej tezy zapraszamy kierowców serdecznie do Polski - tu będą mogli zobaczyć, co to prawdziwe mrozy, po zaznaniu których my, Ciachoredaktorki zgodnie z zasadami staropolskiej gościnności pomożemy kierowcom ogrzać się w naszych ramionach z otwartymi ramionami pozwolimy kierowcom ogrzać się w naszej redakcji.

I tylko bardzo żałujemy, bo zamiast pięknych zdjęć formułowców, dzięki którym mogłybyśmy w pełni ocenić ich walory i zarost przygotowanie do sezonu oraz nowinki techniczne zastosowane w bolidzie (jak to uczyniłyśmy wyjątkowo rzetelnie wczoraj z McLarenem) otrzymamy jedynie wystudiowane, suche zdjęcia i mdłe wypowiedzi członków teamu za pośrednictwem strony Ferrari.

Szkoda tym większa, że czerwony bolid na białym śniegu wyglądałby powalająco. Nie od dziś w końcu wiadomo, że połączenie bieli z czerwienią to jedna z lepszych kompozycji kolorystycznych, jakie można sobie wyobrazić.

Robert Kubica