Fernando Alonso poszedł w przecinek, ale nie o tym miał być ten tekst

Tylko tak nas innowacja zarostowa rozproszyła. Bo miało być o wielkim fochu kierowcy na cały świat.

Alonso a dziennikarze Opowieść o wielkim fochu kierowcy na cały świat. Hiszpańscy dziennikarze rozpisują się o oschłym ich traktowaniu przez Alonso. Gruchnęła plotka, że to przez nadmierne wtykanie nosa w jego sprawy prywatne. Alonso obraził się na cały świat. A przynajmniej hiszpańskich dziennikarzy, którzy teraz w dramatycznych relacjach opisują, w jakim to nieprzyjemnym i podłym nastroju znajduje się obecnie ich rodak. Alonso z całą rodziną Ferrari przebywa aktualnie na corocznym tradycyjnym górskim wypadzie "Wrooom", którego częścią jest konferencja prasowa z wydłużoną sekcją pytań. I właśnie podczas niej Fernando dał się we znaki dziennikarzom, według których zachowywał się jakby źle spał, odpowiadał monosylabami albo "nie wiem", był mało komunikatywny, a momentami wręcz agresywny w swoich odpowiedziach. Zdziwieni reporterzy z Europy, którzy przywykli do może i krótkich, ale konkretnych i merytorycznych wypowiedzi kierowcy, stwierdzili, że to pewnie wynik plotki, jakoby Alonso był obrażony za dziennikarzy ze swojego kraju za nieprzychylne artykuły w związku z niedawno ogłoszonym rozwodem kierowcy.

No a przynajmniej hiszpańskich dziennikarzy, którzy teraz w dramatycznych relacjach opisują w jakim to nieprzyjemnym i podłym nastroju znajduje się obecnie ich rodak. Alonso z całą rodziną Ferrari przebywa aktualnie na corocznym tradycyjnym górskim wypadzie "Wrooom", którego częścią jest konferencja prasowa z wydłużoną sekcją pytań.

I właśnie podczas niej Fernando dał się we znaki dziennikarzom, według których zachowywał się jakby źle spał, odpowiadał monosylabami albo "nie wiem", był mało komunikatywny a momentami wręcz agresywny w swoich odpowiedziach.

Zdziwieni reporterzy z Europy, którzy przywykli do może i krótkich, ale konkretnych i merytorycznych wypowiedzi kierowcy, stwierdzili, że to pewnie wynik plotki jakoby Alonso był obrażony za dziennikarzy ze swojego kraju za nieprzychylne artykuły w związku z niedawno ogłoszonym rozwodem kierowcy.

Yawn. To już może wróćmy do tego przecinka. Tak, czy nie?

 

 

Z naszej strony: NIE.

Więcej zdjęć z imprezy znajdziecie w naszej galerii, a szerszej relacji z Wrooom 2012 możecie spodziewać się już wkrótce.