Thierry Henry wraca do Arsenalu

Przekonali go pomnikiem?

Dobra wiadomość dla wszystkich kanonierek - legendarny piłkarz wraca na Emirates. Co prawda jedynie na dwa miesiące, ale i tak będzie fajnie. Może ktoś odciąży wreszcie Robina Van Persiego w obowiązku strzelania bramek?

Dlaczego na tak krótko? Thierry ma przecież wciąż ważny kontrakt z New York Red Bulls, które właśnie zakończyło sezon amerykańskiej MLS. To co ma biedny Francuz robić przez trzy miesiące wakacji? Leżeć do góry brzuchem na ciepłych plażach Barbadosu? Po co, skoro można odwiedzić równie atrakcyjny o tej porze roku Londyn.

Henry będzie mógł zadebiutować w "nowych" barwach już w meczu Pucharu Anglii z Leeds United 9 stycznia, a przez okres wypożyczenia będzie mógł wystąpić w siedmiu meczach Premier League.

Cieszycie się na powrót Legendy?