Dobra, Kimi wraca, super i w ogóle, ale co z Witusiem? Albo z Robertem?

Się porobiło. Powrót Kimiego do F1 oznacza, że zdrowiejący Kubica może zostać drugim kierowcą Reanult a Wituś... ojej. Z drugiej strony, kontrakt Pietrowa obowiązuje do do końca przyszłego roku, a sponsorzy rakiety z Wyborga to spory zastrzyk gotówki dla teamu. Oburzona Oksana powiedziała, że szefowie Renault dali jej i Witusiowi zaledwie 10 dnia na decyzję, więc zaczęła już pakować zabawki i dzwonić do szejków.
Co z tym Lotusem? Kimi wraca, super i w ogóle, ale co z Witusiem? Albo z Robertem? Powrót Kimiego Raikkonena do F1 oznacza, że zdrowiejący Kubica może zostać drugim kierowcą Reanult, albo przestać nim być w ogóle. Się porobiło. Powrót Kimiego Raikkonena do F1 oznacza, że zdrowiejący Kubica może zostać drugim kierowcą Reanult a Wituś... ojej. Z drugiej strony, kontrakt Pietrowa obowiązuje do końca przyszłego roku, a sponsorzy rakiety z Wyborga to spory zastrzyk gotówki dla zespołu. Oburzona Oksana powiedziała, że szefowie Renault dali jej i Witusiowi zaledwie 10 dni na decyzję, więc zaczęła już pakować zabawki i dzwonić do szejków. - Potwierdziliśmy Kimiego, a drugie miejsce potwierdzimy wtedy, kiedy będziemy gotowi je potwierdzić - powiedział Eric Boullier, szef teamu. Zapytany, czy oznacza to, że trzeba będzie podjąć decyzję odnośnie wyboru drugiego kierowcy nawet pomimo obowiązującego kontraktu z Pietrowem, Boullier przyznał, że losy Rosjanina ważą się właśnie teraz. Tymczasem Oksana podnosi larum i żali się mediom: - Po tym, jak decyzja w sprawie Raikkonena została ogłoszona dano nam bardzo mało czasu, dosłownie 10 dni - mamy czas do 10 grudnia by zdecydować, czy Witalij zostaje czy odchodzi. Kimi komplikuje też trochę życie Bobby'emu - no bo załóżmy, że Wituś jednak nie odejdzie, ale tupnie nóżką i powie, że albo on, albo żegnajcie wyborgowe dolary, to co wtedy z Robertem? Spekuluje się wprawdzie o możliwym transferze do Ferrari, ale też Kubica do Ferrari przechodził już, jak wyliczyli skrupulatnie koledzy Z czuba, 16 razy. Więc jak będzie? I jak byście chciały, żeby było? Jedno jest pewne - Formule bez Witusia mówimy stanowcze NIE!

Potwierdziliśmy Kimiego, a drugie miejsce potwierdzimy wtedy, kiedy będziemy gotowi je potwierdzić - powiedział Eric Boullier, szef teamu.

Zapytany, czy oznacza to, że trzeba będzie podjąć decyzję odnośnie wyboru drugiego kierowcy nawet pomimo obowiązującego kontraktu z Pietrowem, Boullier przyznał, że losy Rosjanina ważą się właśnie teraz. Tymczasem Oksana podnosi larum i żali się mediom:

Po tym, jak decyzja w sprawie Raikkonena została ogłoszona dano nam bardzo mało czasu , dosłownie 10 dni - mamy czas do 10 grudnia by zdecydować, czy Witalij zostaje czy odchodzi.

Kimi komplikuje też trochę życie Bobby'emu - no bo załóżmy, że Wituś jednak nie odejdzie, ale tupnie nóżką i powie, że albo on, albo żegnajcie wyborgowe dolary, to co wtedy z Robertem? Spekuluje się wprawdzie o możliwym transferze do Ferrari (Felipe baby, there;s plenty linin' up for ypur job - jak głoszą słowa pamiętnej piosenki), ale też Kubica do Ferrari przechodził już, jak wyliczyli skrupulatnie koledzy Z czuba, 16 razy. Więc jak będzie? I jak byście chciały, żeby było? Jedno jest pewne - Formule bez Witusia mówimy stanowcze NIE!

Zobacz jak Wituś nadawał z padoku przed GP Brazylii>>

Ale "nie" mówimy także Formule bez Kubicy, z kolei Formule z Kimim mówimy "tak, tak, tak!". Damn, to się chyba nazywa klincz.

Jak wracali inni kierowcy F1?Ku pokrzepieniu serc>>