Formułowe podsumowania: GP Brazylii

Ostrzegamy: możemy trochę płakać.


Podsumowanie GP Brazylii To ostatni wyścig w tym sezonie i nawet jeśli był nudny, ogarnia nas wzruszenie. Podsumowania GP Brazylii. To ostatni wyścig w tym sezonie. Webberowi rzutem na taśmę udało się wskoczyć na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw. Atmosfera końca, pojednań i świąt zapanowała w niedzielę na padoku i nawet dwaj najwięksi rywale tego sezonu, wpadli w uścisk pojednania, a z tyłu Jens puszczał białe gołębie. No dobra, nie było białych gołębi. Ale cała reszta jest prawdą. - To w ogóle nie było planowane. Lewis po prostu się namyślił i postanowił zrobić krok naprzód - skomentował zajście szef McLarena, Martin Withmarsh. Felipe był równie wzruszony, ale i tak nie mógł schować dumy do kieszeni i w rozmowie z brazylijskimi mediami wypalił: Po tym wszystkim co się wydarzyło w tym sezonie, myślę, że to bardzo fajne z jego strony, że przyszedł tu i porozmawiał ze mną. Temat tajemniczej awarii skrzyni biegów w samochodzie Vettela, która w opinii wielu kibiców i ekspertów była celowym manewrem mającym na celu umożliwienie upragnionego zwycięstwa Markowi Webberowi, zostawimy już z boku, bo nie chcemy psuć tej radosnej atmosfery. Webbo mógł wreszcie wykonać swój dawno nie widziany skok na podium. Okazja była przednia, bowiem Webberowi rzutem na taśmę udało się wskoczyć na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw. Jak myślicie, zasłużenie, czy miejsce to należało się bardziej Fernando Alonso?

Bo to już ostatni wyścig w tym sezonie i nawet jeśli był nudny (no bo trochę był) (ale ostatnia nadzieja białych Renault Witunio dojechał w dziesiątce, nie zapomnijmy!) to ogarnia nas wzruszenie. Atmosfera końca, pojednań i świąt zapanowała wczoraj na padoku i nawet dwaj najwięksi rywale tego sezonu (którzy i  w ostatnim Grand Prix byli o włos o kontaktu), wpadli w uścisk pojednania, a z tyłu Jens puszczał białe gołębie.

 

No dobra, nie było białych gołębi. Ale cała reszta jest prawdą.

To w ogóle nie było planowane. Lewis po prostu się namyślił i postanowił zrobić krok naprzód - skomentował zajście szef McLarena, Martin Withmarsh.

 

Felipe był równie wzruszony, ale i tak nie mógł schować dumy do kieszeni i w rozmowie z brazylijskimi mediami wypalił:

 

Po tym wszystkim co się wydarzyło w tym sezonie, myślę, że to bardzo fajne z jego strony, że przyszedł tu i porozmawiał ze mną. Ja bym tam [do garażu McLarena] nie poszedł bo nie zrobiłem niczego złego.

No Bejbi!

 

Temat tajemniczej awarii skrzyni biegów w samochodzie Vettela, która w opinii wielu kibiców i ekspertów była celowym manewrem mającym na celu umożliwienie upragnionego zwycięstwa Markowi Webberowi, zostawimy już z boku, bo nie chcemy psuć tej radosnej atmosfery. Webbo mógł wreszcie wykonać swój dawno nie widziany skok na podium:

 

I poobmacywać się z wyhaftowanymi plecami Jensa:

 

 

Okazja była przednia, bowiem Webberowi rzutem na taśmę udało się wskoczyć na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw. Jak myślicie, zasłużenie, czy miejsce to należało się bardziej Fernando Alonso?

 

No i cóż, na większe podsumowane sezonu jeszcze na pewno przyjdzie czas, na dziś już będziemy kończyć. Sebastian, ucałuj dziewczęta.

 


A tak wyścig relacjonowałyśmy wczoraj na żywo >>