BREAKING NEWS: Frytka i Matka w finale masters!

Ponoć masters rządzi się swoimi prawami, ale takie prawa to my rozumiemy.

Mech Frytki i Matki z parą Bhupati/Paes rozpoczął się około 19.15 i trwał prawie dwie godziny, to bardzo długo jak na debla. I to chyba sporo mówi o wyrównaniu i emocjach jakie targały nami podczas oglądania tego spotkania. Polacy wygrali pierwszego seta wychodząc na prowadzenie w samej końcówce i w podobny sposób oddali prowadzenie w secie drugim. O losach meczu zdecydować miał super tie-break, który rozpoczął się fatalnie, a rywale prowadzili już 3:0. Później jednak nasi wzięli się w garść i przy pewnej (choć nie aż tak znowu wielkiej) pomocy psujących rywali wyszli na prowadzenie i to oni jako pierwszy zdobyli 10 punktów, dzięki czemu wygrali mecz.

W finale zmierzą się z parą Mirnyi/Nestor, która dość nieoczekiwanie wyeliminowała najlepszy debel świata, braci Bryanów. Nasi chłopcy grali już z tą parą podczas tegorocznego masters i niestety przegrali dość gładko 4:6, 3:6, więc faworytami raczej nie będą. Ale też mało kto stawiał, że ostatnia, ledwo ledwo zakwalifikowana para może dotrzeć do finału!

A tak na marginesie (całkiem sporym) - pierwszym finalistą wśród singlistów został Roger Federer, ale nazwisko jego rywala wyłoni półfinał, który dopiero co się zacznie, Berdych zagra z Tsongą.