Polska - Węgry. Ciachowa relacja NA ŻYWO

Polak, Węgier dwa bratanki? No skoro potrafimy razem wypić i wybić, to może i uda nam się stworzyć jakieś niezapomniane widowisko piłkarskie.

Tak pisałyśmy przed meczem i okazało się, że miałyśmy nosa. Pomimo wielokrotnie krytykowanej, zbrodniczej niczym kartony, murawy, Polacy stworzyli bardzo fajne widowisko, przeprowadzili mnóstwo ładnych akcji ofensywnych, okrasili to kilkoma mrożącymi krew w żyłach błędami w defensywie, a ostatecznie wygrali 2:1. Brawo!

A jeśli by wam się jakimś cudem znudziło patrzenie na biało-czerwonych w wersji bez orzełka, zapraszamy na relację rybki z meczu NIEMCY - HOLANDIA >>

 

ODŚWIEŻ RELACJĘ

 

KONIEC 2:1 i dużo, dużo radości. Serio, po bardzo ładnej grze do przodu, po sparingu zagranym na 100%, z pełny zaangażowaniem trudno się jakoś bardzo czepiać. No może i skuteczność mogłaby być lepsza i z pewnością obrona mogłaby być pewniejsza. Ale to miał być sparing zmienników, więc kilka odpowiedzi otrzymałyśmy. Między innymi taką, że Mierzejewski wciąż może dać kadrze dużo dobrego, Komorowski nie nadaje się do gry na środku obrony, a Paweł Brożek może być kompletnie niewidoczny, ale gola strzeli.

Dziękujemy biało-czerwonym i na koniec zacytujemy Pana Szpakowskiego: "aby kibice wrócili na stadion, orzełek musi wrócić na koszulki". Serio? Może to jednak nie jest AŻ tak ważne? Dziękujemy za to, że byłyście z nami i żegnamy się w całkiem niezłych nastrojach.

91' A tymczasem Polacy bawią się "na trzy tempa" w polu karnym Węgier, jednak ostatecznie strzał Lewego zablokowany przez obrońców.

89' Sędzia dolicza 3 minuty. A my wracamy od porzuconego daaaawno temu wątku. Otóż poznaliśmy już dwóch finalistów Euro 2012. Chorwacja wyeliminował Turcję, a Czechy Czarnogórę. Kilku minut brakuje Irlandczykom (a Estonia musiałaby w tym czasie strzelić 4 gole!), natomiast w najpóźniej rozpoczętym meczu Portugalia wygrywa 1:0 z Bośnią i Hercegowiną.

Bramkę zdobył Crisitiano Ronaldo.

87' W ataku jest świetnie, właśnie mieliśmy kolejną szansę, po strzale Lewandowskiego, który fenomenalnie wybronił Bogdan. Szkoda tylko, że każda węgierska wycieczka na naszą połowę, skutkuje chaotycznymi próbami obrony naszych stoperów.

85' GOOOOOOOOOOOOOOOOL!! Fantastyczny drybling Kuby, który przeszedł dwóch obrońców, podał do Roberta - niecelnie. Na posterunku był jednak... Vanczak, który dał nam prowadzenie bramką samobójczą.

83' Smuda reaguje zmianą. Kolejny defensywny pomocnik, Janusz Gol, zmieni lewego obroćcę Wojtkowiaka, co oznacza jakieś poważne roszady w ustawieniu. Oby nasi się od tego całkiem nie pogubili.

81' Nieeeeeeeeeeeee! Znowu! Tym razem dośrodkowanie Obraniaka z rzutu rożnego było celne, a główka Lewandowskiego czysta. Tyle, że znów nad poprzeczką - jeśli nie wygramy tego meczu, to będzie dużo plucia w brodę.

79' Kolejny błąd Wojtkowiaka, który bardzo głupio traci piłkę na własnej połowie, piłka trafia do Gery, który groźnie uderza. Na szczęście broni Fabian. Ale czujmy się ostrzeżeni, ten mecz może się nam całkiem wymknąć z rąk.

77' GOL. Niestety. Wojtkowiak nie daje rady Elekowi, który podaje do Priskina. Komorowski nie daje rady przeciąć tego podania, a Fabiański jest bezradny wobec strzału węgierskiego napastnika.

Kurcze, no! Mieliśmy te szanse na 2:0 i teraz się głupio zemściło.

76' Tymczasem poznałyśmy już pierwsze z ostatnich rozstrzygnięć jeśli chodzi o awanse na Euro...

74' Kolejna niezła szansa Polaków. Po rzucie rożnym Piszczka Węgrzy byli bliscy zaliczenia asysty, gdyby tylko Komorowski miał dłuższą nogę...

72' No dobrze, to nie jest tak, że z tych zmian nic zupełnie nie ma dobrego. Dzięki nim możemy oglądać w akcji trio z Dortmundu. I to nam się bardzo podoba, ale z drugiej strony, skoro chcemy szukać alternatywy...

A z boiska schodzi Adrian Mierzejewski, którego zastępuje Obraniak. Adrianowi należą się owację, gdyż w pierwszej połowie był najlepszy na boisku. W drugiej chyba już zabrakło sił.

70' GOOOOOOOOOL?! NIE! Ale jak to? Misiu, jak to? Piszczek dośrodkowuje, Lewandowski uderza szczupakiem, ale piłka jakimś cudem przelatuje nad poprzeczką. To była idealna szansa na rozstrzygnięcie wyniku tego spotkania.

66' Lewandowski zmienia Brożka. A z każdą zmianą gra naszej drużyny się pogarsza. Chaos i niedokładność przejęły kontrolę nad wydarzeniami, w niecnych planach wspiera je Murawski. Murawa.

63' Trzecia zmiana u biało-czerwonych, Dudka schodzi, na jego miejscu pojawia się Jodłowiec, który będzie teraz miał szansę pokazać czy nadaje się na defensywnego pomocnika. Niby to i fajnie, ale z drugiej strony akurat na tę pozycję mamy nadmiar: Dudka, Polanski, Matuszczyk, Murawski.

61' Coraz groźniejszy są Węgrzy. Tym razem zaspała para środkowych - Wasilewski i Komorowski, Priskin znalazł się w bardzo dogodnej pozycji strzeleckiej. Na szczęście wybrał opcję przyjazną i strzelił Fabianowi w brzuszek.

58' A teraz zmiana, której nie rozumiemy - Piszczek za Głowackiego. Musimy zapytać pana trenera, po co wprowadzać na boisko pewniaka, który niczego nikomu nie musi udowadniać, a zdejmować zawodnika, który ciągle do końca nie pokazał, że zasługuje na pierwszą jedenastkę?

57' Ale to było zamierzone. Węgrzy zagościli na naszej połowie, ale szybko stracili piłkę i ruszyliśmy z kontrą. Kuba świetnie podawał do wychodzącego sam na sam Brożka, który musiał tylko dobrze przyjąć piłkę...

Zgadnijcie co poszło nie tak?

56' Polacy oddali inicjatywę. Może i nie całą, ale Węgrzy coraz częściej zapuszczają się na naszą połowę.

52' Wreszcie miałyśmy okazję przyjrzeć się tej wielkiej gwieździe naszych bratanków, Balazsowi Dzsudzsakowi. Mamy dwie uwagi:

1. Cieszymy się, że to jest relacja pisana.

2. Balazs gra w Anży Machaczkała. Aż, ale i tylko, jak na razie, to zupełnie nie robi na nas wrażenia.

50' A teraz pierwsza szansa Węgier. Z dużym współudziałem Łukasza Fabiańskiego, który niestety wypuścił z rąk piłkę po niegroźnym strzale rywali. Później w naszym polu karnym zrobił się straszny kocioł, aż wreszcie ktoś z tego kotła wybił piłkę, ale zaklinamy się, nie wiemy kto.

48' Aaaaajajajaj! Ależ teraz nasi grają! Barcelona w węgierskim polu karnym, szkoda tylko, że brakuje wykończenia. Kolejna świetna akcja kombinacyjna zakończyła się strzałem nad poprzeczką.

Bardzo nam się to jednak podoba. A tak przy okazji, to Murawski zmienił Matuszczyka.

46' GOOOOOOllla nie ma! Ależ szansa. Świetne włączenie się do akcji Wojtkowiaka, jeszcze lepsze tegoż podanie do Adriana Mierzejewskiego, który ma przed sobą spory kawałek pustej bramki, jednak strzela w rozpaczliwie interweniującego Bogdana.

45' "Ty masz mnie chyba za idiotę, Brunner". Kochacie "Stawkę większą niż życie"? Bo przynajmniej jedna z nas trochę kocha. I nie będzie ukrywać, że ta czołówka kojarzy nam się z przygodą większą niż te wszystkie Bondy.

A tak poza to gramy!

PRZERWA Wreszcie rusza studio, w którym dowiadujemy się, że polscy piłkarze "lubią grać przy pustych trybunach, kiedy nikt w nich nie wierzy, nikt nie kibicuje". To my już wolimy Klossa.

PRZERWA Ok. Teraz już wiemy. Dyskusję o Klossie otrzymujemy w prezencie, jeśli zamiast w TVP oglądamy mecz w TVP HD.

Może to i lepsze niż studio i potencjalne 15 minut o trawie? Czy przynajmniej ktoś zaprosił Maję w Ogrodzie?

PRZERWA. A w przerwie Bogusław Wołoszański, Stanisław Mikulski i... Ilona Łepkowska (?!?) opowiadają nam o różnicach między Hansem Klossem a Jamesem Bondem. True story.

O zaletach "Stawki" opowiadają także Paweł Małaszyński i Agata Passent. Czy ktoś wie co się dzieje?

43' Trawa, trawa, trawa. Trawa rośnie krzywo. Trawa nie rośnie. Trawa jest krzywa. Trawa ma brzydki kolor. Trawa utrudnia naszym chłopcom rozgrywanie piłki.

Czy jak będziemy w naszych relacjach 70% czasu pisać o trawie, to ktoś zapłaci nam tyle ile dostaje pan Szpakowski za swój komentarz?

41' A tymczasem Niemcy już wygrywają z Holandią 2:0, bo bramkach Klose i Mullera. Za to nasi pogromcy z piątku przegrywają z Urugwajem 0:1.

38' Musimy przyznać, że Polacy zasługiwali na tę bramkę. I musimy też przyznać, że Adrian Mierzejewski na tle Sławka Peszki wygląda rewelacyjnie. Trochę tłumaczy go słabszy rywal, ale i tak się liczy. Jest szybki, przebojowy, nie boi się ryzyka, no i przede wszystkim zdaje się z grubsza wiedzieć co robi. O Peszce tego powiedzieć się nie dało.

36' GOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!! PAAAAAAAAAAWEŁ BROOOOŻEK!

Mierzejewski wypuszcza Kubę prawym skrzydłem, ten kiwa, ale zamiast dośrodkowywać odgrywa na przedpole do Adriana, który huknął bez zastanowienia. Bramkarz broni, ale nie łapie piłki, która trafia prosto pod nogi Pawła Brożka. Napastnik Trabzonsporu nie zwykł marnować takich okazji.

No dobrze, czasem mu się zdarza, ale na szczęście nie dziś.

33' Kolejny słabszy moment meczu. W ramach urozmaicenia możemy po raz kolejny zacytować komentatorów. "Słychać, że zawodnicy ze sobą rozmawiają, jak sobie podpowiadają". No i dobrze, że podpowiadają, ale jednak wolałybyśmy, żeby nie było tego słychać. Doping, kibice itp.

30' Z cyklu: szalony statystyk atakuje. Ewentualne bramki zdobyte przez Polskę w tym meczu, byłyby odpowiednio 99 i 100 bramką zdobytą przez kadrę w listopadzie...

facepalm

28' Relacja nam ożyła, gra biało-czerwonych również. Jesteśmy na tak.

27' Świetna akcja Polaków! Brożek był (prawie) sam na sam z Bogdanem, jednak strzelił minimalnie nad poprzeczką.

A chwilę później znów Paweł, znów w podobnej sytuacji, tym razem jednak wdał się w za dużo dryblingów w polu karnym. Pierwszy się udał, ale niestety ostatni obrońca wybił piłkę.

25' Drobne problemy techniczne zakończyły się akurat w momencie groźnego strzału Adrian Mierzejewskiego z rzutu wolnego. Szkoda tylko, że trafił w sam środek bramki strzeżonej przez wcielenie rudości. Rudyzmu?

20' Irbisiak:

Z pewną satysfakcją patrzę na praktycznie pusty stadion :). Sama też trzymam się dzisiaj od niego z daleka i tylko spoglądam w tv.

Ale to przez krucjatę pro-orzełkową, czy niechęć do stadionu i Lecha? :)

17' Ach, Łukasz Fabiański! Broni niezbyt trudny strzał Komana, ale za to jak wygląda! Dobra szkoła ciach z Arsenalu. Delikatny zarost, włoski zaczesane na boczek, wzrok dziki, chwyt pewny. Dobrze go znowu widzieć.

14' Polska - Murawa 0:1. Kuba świetnie wychodził sam na sam z Bogdanem, ale niestety piłka odskoczyła mu na jakiejś nierówności. A potem jeszcze sędzia nie zauważył, że powinien być rzut rożny. Nie narzekamy jednak, gdyż wciąż mamy wyraźną przewagę nad rywalem.

12' Skoro to mecz naszej, kadry, to musi być z poślizgiem. Tym razem Rybus stracił kontakt z murawą w polu karnym Bogdana. Mogło być gorzej.

11' Okres spokojne gry obu zespołów kończy się niestety pierwszą groźniejszą akcją naszych rywali, którzy wywalczyli nawet rzut rożny. Na szczęście nie potrafią wykonywać go jak "biało-czerwoni z okresu Jurka Engela".

10' W bramce Węgier stoi Bogdan. Konkretnie Adam Bogdan, który jest tak bardzo rudy, że oczy nas zaczęły boleć od patrzenia na to zdjęcie.

Adam Bogdan

08' Waaaaasyl! Fajnie, że jesteś. No ale już mniej fajnie, że kiksujesz w polu karnym rywali. No ale znów się cieszmy. To był "dobrze wyćwiczony stały fragment".

07' Pierwszy raz pojawił się nam na boisku Rybusik. I choć wiemy, że nie wszystkie jesteście jego fankami, a już pewnie nie w takim stopniu jak my, to i tak będziemy się teraz obnosić z naszym szczęściem.

Maciej Rybus

05' Choćby takie jak naprawdę fajny strzał Adriana Mierzejewskiego. W boczną siatkę, ale i tak akcja była bardzo ładna i składna. Nasi w ogóle wydają się być strasznie zmotywowani. Tak trzymać!

03' Komentatorzy narzekali już na brak godła, brak publiczności oraz na fatalną nawierzchnię na stadionie Lecha. To my w ramach bycia w opozycji, będziemy dziś zwracały szczególną uwagę na rzeczy dobre.

02' Korzystając z okazji gratulujemy Darkowi Dudce wejścia do Klubu Wybitnego Reprezentanta. No kto by podejrzewał.

Ale też mamy pierwszą szansę polskiego zespołu, szkoda, że Paweł Brożek źle przyjął piłkę w polu karnym.

01' GRAMY!

Przed meczem. Tylko dwóch zawodników ostało nam się z meczu z Włochami, skład biało-czerwonych prezentuje się następująco.

Fabiański - Wojtkowiak, Wasilewski, Głowacki, Komorowski - Matuszczyk, Dudka - Błaszczykowski, Mierzejewski, Rybus - Brożek

Czy skład tak daleki od optymalnego może pokazać coś więcej niż chaotyczne zaangażowanie?

Przed meczem. Nasi milusińscy nie popisali się w piątkowym meczu z Włochami, więc dziś z pewnością będą próbowali pokazać się lepszej strony. Z pewnością pokażą się ze strony mocno rezerwowej.

Na razie wysłuchałyśmy sentencjonalnego wstępu Włodka Szpakowskiego, o tym, że nie ma orzełka i nie ma publiczności, prawie jak u Grzesia Turnaua.

I w ogóle nic nie ma. To prawda, poznański stadion wywołuje w nas bardzo smętne nastroje. Mamy nadzieję, że kadra je poprawi.