To jest ten dzień w którym Backstreet Boys mogą odejść na emeryturę

Lepiej odejść z resztkami honoru, niż zostać strąconym z boysbandowego tronu prze grupę dorabiających śpiewaniem piłkarzy.

Nie od dziś wiadomo, że drugie, a właściwie trzecie imię Kevina Prince'a Boatenga to "kopalna talentów" i ów kopalnia wciąż wydaje się nie mieć dna. Była świetnie odegrana rola w mundialowym dramacie "Ja i mój dobry brat gramy przeciwko sobie", był efektowny moonwalk a la Michael Jackson, było zapierające dech w piersiach pozowanie dla Dolce&Gabbana, a także bycie pierwszym bad-boyem Serie A. Słowem, śpiewa, tańczy, recytuje.

Zaraz, zaraz napisałyśmy "śpiewa"? No to trochę uprzedziłyśmy fakty, bo o tej umiejętności wiadomo nam dopiero od dzisiaj. Jak? Kiedy? Dlaczego? Czy premiera pierwszego singla będzie w Boże Narodzenie? Otóż słynny sportowy kanał Al Jazeera Sport obchodzi obecnie swoje ósme urodziny i z tej okazji zapłaciła zaprosiła kilku światowej sławy piłkarzy, by w krótkich kilkudziesięciu sekundowych filmikach w mniej lub bardziej oryginalny sposób życzyli jej wszystkiego najlepszego.

Pisząc zaś "mniej oryginalny" mamy na myśli na przykład zmieszanego Messiego recytującego chyba hiszpańską wersję "Dużo zdrówka i miłości, Mocy śmiechu i słodkości,"



"Bardziej oryginalny" to z kolei jak się już domyślacie ten autorstwa Kevina-Prince'a, ale nie samego, lecz w towarzystwie swoich kolegów z AC Milan: Pato, Robinho i Thiago Silvy.

Z początku nic nie zapowiada wydarzenia na skalę światową, jakie tam ma mieć miejsce, stoi sobie trzech kolegów z drużyny obejmując się ramionami tylko podejrzanie kiwając głowami. Gdy, wnet...a kadr wchodzi Boateng i jego lansiarskie okulary i....zaczyna się impreza. Z jego ust zaczynają płynąć melodyjne dźwięki, których nie powstydziłby się sam Nick Carter, a przy których (oczywiście jeśli nie byłoby to Happy Birthday) miliony jego fanek opłakiwałoby swoje rozstanie miłosne. Tak, tak, dziewczęta, to jest jego kolejny talent, a my same jesteśmy przerażone tym, że aż tak bardzo nam się podoba. Na tyle, że ledwo zauważamy, jak spontanicznie Pato odkrył w sobie Króla Beatbox'u, a Thiago chce nas rozłożyć na łopatki swoim uśmiechem.



Cześć chłopcy, wiecie co jest 1 lipca? Nasze urodziny.