Borussia gra o wszystko, Arsenal o awans, a my oglądamy - wtorek z Ligą Mistrzów

Najmocniej będziemy oczywiści ściskać kciuki za Borussię z naszymi ulubieńcami w składzie, ta bowiem spisuje się w tej edycji Ligi Mistrzów zaskakująco słabo, a pierwsza kolejka rewanżowa to najwyższa pora żeby się ogarnąć. Ale będzie też, a przynajmniej może być weselej, bowiem aż pięć zespołów ma szansę wywalczyć  dzisiaj awans.

Zanim jednak to się  stanie, i zanim przejdziemy do środowej odsłony tej kolejki LM chcemy Wam pokazać kilka fajnych zdjęć treningowych. Na przykład to:

Arsenal's Robin van Persie, centre, stretches with his teammates Alex Oxlade-Chamberlain, left, and Carl Jenkinson, right, during a training session at the club's facilities in London Colney, England, Monday, Oct. 31, 2011.  Arsenal are due to play Marseille in their Group F Champions League soccer match at the Emirates Stadium in London on Tuesday.  (AP Photo/Matt Dunham)  SLOWA KLUCZOWE:  XCHAMPIONSLEAGUEX

Mmmm, to o czym my ten tego... Aha, tak Arsenal. Arsenal ma szansę wywalczyć sobie awans już dziś wieczorem, musi tylko pokonać Olympique Marsylię co jest wielce prawdopodobne, jako, że grają na własnym stadionie. Podekscytowany, Wojtusiu? Bo my chyba tak.

Gorzej z tą Borussią - jeden punkt to zdecydowanie za mało, ale liczymy na to, że zagra magia Signal-Iduna Park. I naszych kciuków.

Pewny awans do następnej rundy może sobie też zapewnić dzisiaj Chelsea, jeśli wygra wyjazdowe spotkanie z Racingiem Genk. A przydałoby jej się coś na skołatane po derbach nerwy.

Z grupy E może jeszcze awansować Bayer Leverkusen jeśli pokona Valencię na jej własnym terenie. A skoro już mowa o Bayerze - słyszałyście o strasznym pechu Miszy Ballacka, który złamał sobie nos podczas ostatniego spotkanie w Bundeslidze?

Awansować mogą też - cóż za niespodzianka - AC Milan i FC Barcelona jeśli wygrają swoje, nie oszukujmy się, łatwe mecze z Viktorią Pilzno i BAT Borysow. Ostatnio nie było pogromu, ale może będzie tym razem?

Największe pogromy w Lidze Mistrzów >>


AC Milan będzie grał nie tylko o awans, ale także dla klubowego kolegi Antonio Cassano, który od dwóch dni przebywa w szpitalu z niedokrwiennym udarem, zwanym zawałem mózgu. Choroba zaatakowała go podczas powrotu z meczu z AS Romą. Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia napastnika Milanu.

No i za Borussię. Naprawdę, bardzo, bardzo nie chcemy żeby rozstawała się z Ligą Mistrzów już po fazie grupowej. No bo jak, bez Lewego, bez Hummelsa, bez Goetze, bez Kuby?