Chelsea - Arsenal: ciachowa relacja na żywo

Serio, musimy Was jakoś zachęcać do oglądania meczu, w którym Fernando Torres będzie ostrzeliwał bramkę Wojtka Szczęsnego?

ODŚWIEŻ RELACJĘ

KONIEC! Niewiarygodne spotkanie. Dwa razy przegrywali, aby wygrać 5:3 na boisku wielkiego rywala. Genialny mecz Arsenalu, a w szczególności Robina Van Persiego. Dla odmiany zganić można obronę The Blues i Petra Cecha. Z drugiej strony, gdyby sędzia nie oszczędził Wojtka, albo gdyby Mata strzelił gola na 4:3...

Nie, nie gdybamy po to, by pomniejszyć sukces Arsenalu. Gdybamy po to, by pokazać, jak wiele tu było zwrotów akcji. Swoją drogą ten mecz wpisuje się jakoś na coraz dłuższą listę szokujących wyników. Po 8:2 na Old Trafford i 1:6 w derbach Manchesteru przychodzi pora na pięć goli Kanonierów na Stamford Bridge. Cool, huh?

Kochamy Premier League!

15.31 GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! ROBIN VAN PERSIE x3!!! Hat trick Holendra staje się faktem. Wspaniała kontra 4 na 2 zakończona bombą Robina, która przełamała rękę Cecha. Chelsea pokonana!

15.30 Gramy jeszcze 4 minuty... i jaka szansa Chelsea. Szczęsny fatalnie piąstkuje przy dośrodkowaniu, piłka spada pod nogi Maty, ten uderza z pierwsze piłki, ale trafia w obrońcę!

I rusza kontra Arsenalu.

15.27 Arsene Wenger wzmacnia obronę, Gervinho ustępuje miejsca Thomasowi Vermaelenowi, a nam się wydaje, że tu każdy wynik jest możliwy. Od 5:4 do 3:8.

15.24 Serio. Gol dla Arsenalu. I to z czego? Z niczego. Absolutnie idiotyczne i niecelne podanie Maloudy do Terrego, ten dodatkowo się przewraca i Van Persie ma naprzeciw siebie szeroki przestwór oceanu oraz Petra Cecha, którego ze spokojem mija i daje Arsenalowi kolejne prowadzenie.

15.23 Teraz Chelsea w natarciu...

GOOOOOOOOOOOL!!! Robin Van Persie!!!

15.20 GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!! Dla Chelsea. 3:3. Mata strzela, Song podbija piłkę, a Wojtek nie maszans przy takim rykoszecie.

W nagrodę dla Juana, a raczej jego fanek, kolejne piękne zdjęcie ze spaceru po Londynie.

Juan Mata

Zdjęcie z profilu mili88_vcf.

15.18 Czy jak napiszemy, że na razie nic nie wskazuje na rychłą zmianę wyniku, padnie gol?

15.16 W odpowiedzi Wenger wprowadza na boisko Carla Jenkinsona, schodzi Djourou. W odpowiedzi na odpowiedź Villas Boas zdejmuje Obi Mikela, a na boisku pojawi się Raul Meireles.

Carl Jenkinson kontynuuje tradycję młodych pięknych angielskich chłopców w Arsenalu.

Carl Jenkinson

15.13 Kolejna zmiana u gospodarzy. Schodzi Ramires, wchodzi Romelu Lukaku. Romelu, dzięki któremu Didiera Drogbę wspominamy jako chudziutkiego hipstera w rurkach.

15.10 Jak na razie zdecydowana większość ataków Chelsea kończy się w okolicach pola karnego Kanonierów, dogodnych sytuacji strzeleckich jeszcze nie zaobserwowałyśmy.

15.09 Pierwszy raz w tej odsłonie widziałyśmy Nando, ale niestety nie możemy powiedzieć, że w jakiejś bardzo udanej akcji. A chwilę później zrobiło się na boisku trochę niemiło, gdyż Kościelny wybijając piłkę trafił Torresa w twarz. Naszym zdaniem to mógł być przypadek, ale Lampard się z nami nie zgadza.

15.06 Oszołomieni The Blues chyba powoli odzyskują inicjatywę. Być może chyba, ale z pewnością powoli. Ostatni raz Chelsea przegrała u siebie w lutym, a Andres Villas Boas ma bardzo, bardzo kwaśną minkę.

15.03 Pierwsza zmiana w Chelsea. Malouda za Sturridge'a.

15.01 Komentatorzy C+:

Lampard, Mata... ale mata mecz!

Słodkie.

15.00 Fantastycznie grają teraz The Gunners, każdy przechwyt grozi bardzo groźną kontrą. A obrona Chelsea cały czas spogląda na Davida Luiza.

14.57 Pierwszy w tej połowie moment względnego spokoju... GOOOOOOOOOL!!! GOL! GOL! GOL! Theo Walcott! Indywidualny rajd skrzydłowego Arsenalu zakończony strzałem w krótki słupek. Piękny gol, ale gdyby Cech był w formie sprzed dwóch, trzech lat, wyjąłby to z zamkniętymi oczami.

14.53 Ale bombę odpalił Lampard. Tyle że robinsonada Wojtka jeszcze lepszej klasy. Widziałyśmy wiele meczów, w których działo się miej niż tutaj w przeciągu ostatnich sześciu minut.

14.52 Co się dzieje! Szczęsny fauluje tuż przed polem karnym Arsenalu, ale sędzia daje mu tylko żółtą kartkę. Nie mamy pojęcia dlaczego. Rzut wolny dla Chelsea!

14.50 GOOOOOOOOOOL!!! SANTOS!!! W zasadzie nie wiadomo jak i kiedy. W jednej chwili oglądamy Davida Luiza, jak mruży oczka na ławce rezerwowych, a zaraz potem Santos pędzi sam na sam z Petrem Cechem. Bosingwa i Sturridge też najwyraźniej przyglądali się Davidowi.

14.46 Ledwo skończyła się przerwa, a już do zaciętych ataków rzucił się Arsenal. Strzał Robina broni Petr Cech, a chwilę później strzał Ramseya przelatuje tuż nad poprzeczką.

PRZERWA ...i, żeby nikt nam nie zarzucił stronniczości - ładne zdjęcie van Persiego, Gervinho i Vermalena z czasopismem (podwędzone z profilu szaszki)

PRZERWA Chelsea prowadzi z Arsenalem 2:1 po golach Lamparda i Terry'ego dla niebieskich oraz van Persiego dla Kanonierów. A my korzystając z chwili przerwy chcemy Wam pokazać ładne zdjęcie Juana Maty z karuzelą (pozdro maaryse) London Eye (z profilu mili88_vcf)...

14.30 GOOOOOOOOOOOOLLLLLLLLLLL!!!! Rzut rożny wykonywał Frank Lampard, a kto zamienił go na gola? John Terrryyyyy! I jaka piękna bromansowa cieszynka! (Tylko Ivanović wbił się na trzeciego).

14.25 RVP strzela ponad bramką. A Nando potraktował Mertesackera łokciem, ale chyba nie złośliwie. No bo co, Nando mógłby cokolwiek zrobić złośliwie? Nieeee...

Fernando Torres

14.24 GOOOOOOOOOLLLAAAAAAA niema! Bosingwa, który chciał jak najszybciej odrobić straty (z pomocą Ramiresa) był na spalonym. A teraz już kolejna szansa dla Arsenalu - rzut wolny wykonywał będzie nie kto inny jak van Persie.

14.23 A ten gol to taka trochę kara dla Chelsea za drzemkę w obronie i chwilowe spoczęcie na laurach. Teraz wszystko zaczyna się od początku.

14.20 Bosingwa lepszy od Ramseya, ale gorszy od Szczesnego, który bez trudu wyłapał jego strzał. Arsenal pod polem karnym Chelsea wymienia nieskończone ilości podań, Ramsey przyśpiesza, podaje do Grvinho, ten odgrywa bezbłędnie do van Persiego i jest GOOOOOOOOOOOOLLLL!!!! 1-1!!! Robin vaaan Persie!

14.17 Wymiana ciosów. Theo Walcott strzelał prosto w Petra Cecha, Sturridge pobiegł z kontrą wyprzedzając Songa, ale poległ pod polem karnym Arsenalu.

14.14 Sturridge! Strzał i pudło godne Torresa.

14.11 Kolejne świetne wyjście Torresa, który jednak z szarżami  na skrydla radzi sobie lepiej niż z podaniami do kolegów z drużyny. Ale Chelsea znów dominuje. Właściwie to nawet słówko "znów" nie jest tu specjalnie potrzebne. Czy fanki Arsenalu mają jakieś słowa otuchy dla Kanonierów?

14.08 A Paulina donosi nam na facebooku, że Chcicarito strzelił właśnie gola dla MU w meczu z Evertonem. Zadowolone?

14.07 Nie żebyśmy były malkontentkami, ale Oliviera nie mogłeś wziąć ze sobą?

14.05 Aaaaaaa Jogi! Joasiu nasz kochany! Co ty robisz sobie w sobotnie popołudnie w swym pięknym szaliczku na Stamford Bridge? Obserwujesz Metresackera? Czy poprawiasz humor prowadzącym relację?

14.03 Van Persie też chce nam to zasugerować. A jeszcze bardziej chce strzelić bramkę. Podobnie jak Gervinho, który wywalczył rzut wolny dla Arsenalu.

14.01 I nawet nie ma chwili oddechu - bo Arsenal rzucił się do odrabiania strat - żeby stwierdzić, że na głowie Nando znów jakiś dziwny blond balejaż. Sturridge strzelał, ale niecelnie, chyba tylko po to, żeby nam wymownie  zasugerować żebyśmy skupiły się nameczu.

13.59 GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOLLLL! Piękne dośrodkowanie Juana Maty, Mertesacker tym razem nie sprostał, a Frank Lampard był dokłądnie tam, gdzie powinien być. W swoim 501. meczu w Chelsea Frankie zdobywa otwierającego gola.

13.56 Rzut wolny dla Chelsea. Frank Lampard kontra Wojtuś Szczęsny. Zmierzyli się wzrokiem, Wojtuś ustawił sobie mur, Lampard ustawił sobie piłkę, ale stwierdził, że nie może nam tego zrobić i spartaczył rzut rożny. Chwilę potem Arsenal pomknął z kontrą, ale Gervinho postanowił, że jak tak, to on też partaczy. Ale Arsenal się jakby obudził, co potwierdza atak van Persiego powodujący, że nie możemy skończyć tego wpisu.

13.52 Nie ważne czy spokojnie rozgrywając piłkę, czy wykorzystując fenomenalne przyspieszenie Nando Chelsea nie ma problemów ze zdobywaniem skrzydeł Arsenalu. Ale Arsenal ma Mertesackera.

13.49 To będzie mecz albo Fernando Torresa, albo Pera Mertesackera. Albo Wojtka Szczęsnego. Już od pierwszych minut dzieje się sporo, ale to głównie Chelsea atakuje.

13.48 I już pierwsza akcja za nami. Fantastycznie zainicjował John Terry, a Nando był bardzo blisko strzelenia otwierającego gola, skończyło się jednak na rzucie rożnym.

13.45 Jesteśmy na Stamford Bridge, pogoda jest piękna, podobnie jak Fernando Torres. Chelsea walczy o szansę walki o mistrzostwo (odległa perspektywa, ale Chelsea zawsze o to walczy), Arsenal walczy o to, żeby kryzys z początku rundy pozostał tyleż koszmarnym, co mglistym wspomnieniem. My chcemy oglądać, oglądać, oglądać. Gramy!

Jesteśmy na facebooku, mamy pocztę, Wy macie komentarze - zapraszamy do współtworzenia relacji!