My tu sobie plotkujemy o byłych dziewczynach, a nasza nowa WNM boryka się z problemami zdrowotnymi

Nie wiadomo jeszcze na ile poważnymi.

Nie dało się nie zauważyć, że naszego pięknego Aleksandara zabrakło w kadrze na wczorajszy pojedynek Skry Bełchatów w Lidze Mistrzów i o czym już pewnie słyszałyście, odpowiedzialność za to ponosi tajemnicza kontuzja prawej kończyny. Serbski atakujący od dwóch tygodni skarży się na ból i drętwienie ręki. Po środowym badaniu lekarskim wykluczono przyczyny krążeniowe.

 

Drożność żył i tętnic jest w porządku - informuje Konrad Piechocki, prezes PGE Skry.

 

Aleksandara czeka jeszcze konsultacja neurologiczna, bowiem głównym podejrzanym stał się teraz ucisk na nerw. Przyczyną tegoż z kolei może być zbyt intensywny wysiłek fizyczny w sezonie letnim - siatkarz wystąpił w Mistrzostwach Świata Juniorów, a tytuł MVP który nań wywalczył na pewno kosztował go sporo sił.

Tak czy inaczej, naszemu bambino ze Skry życzymy jak najszybszego rozwiązania  tej zagadki medycznej i jeszcze szybszego powrotu do pełni zdrowia. (Oby zdążył na Puchar Świata, gdzie po kontuzji Saszy Starovića będzie pierwszym zmiennikiem swojego ojca Ivana Miljkovića).

Trzymamy kciuki!