Reprezentacja Holandii zamieszka w Krakowie podczas Euro 2012

Heeeeellll yeah! No to jesteśmy ukontentowane prawie kompletnie. Po Niemcach w Gdańsku i Hiszpanach w Gniewinie, trzecia nasza ukochana reprezentacja wybrała Polskę na miejsce pobytu podczas przyszłorocznego Euro. To jeszcze tylko Urugwaj.

Radosną wieść wyczytałyśmy na blogu marvandi. Trener Holendrów Bert van Marvijk (nawiasem mówiąc kolejny mężczyzna, który przekonuje, że skrót "milf" powinien mieć swój męski odpowiednik) jest zachwycony Krakowem i warunkami na obiekcie Wisły Kraków, a także, co zrozumiałe - samym miastem. I teraz uważajcie, w tej pozornie kurtuazyjnej wypowiedzi kryje się obietnica najpiękniejszych wakacji w naszym życiu:

- Kraków jest także bardzo pięknym miastem. To ważne dla zawodników, bo będą oni mieli więcej swobody niż podczas mistrzostw świata w RPA -

Będą. Mieli. Więcej. Swobody. Taaaak? Serio? Czy wie pan, panie Marvijk, że jedna nasza Ciachoredaktorka (ruby) jest z Krakowa? Czy wie pan, że ja, rybka, znam wszystkie mroczne zakamarki tego miasta, wiem, gdzie Karol Kot mordował swoje ofiary, znam miejsce, w którym Wanda rzucała się do Wisły nie chcąc Niemca (głupia), a Kasztanka Piłsudskiego leniwie rozgrzebywała kopytem oleandrowe błoto?

Wiem też, gdzie należy chodzić, żeby uniknąć hord pijanych Anglików, gdzie pił wódę Maciej Świetlicki i gdzie dają najlepsze "cokolwiek Wesley Sneijder lubi jeść" w Krakowie. Także jak coś - polecam się.

Wracając na ziemię - Holendrzy zamieszkają w pięciogwiazdkowym hotelu Radisson Blu i będą trenować na stadionie Wisły. Wracając z powrotem do nieba - bardzo prawdopodobne, że pod Wawelem zamieszkają także Anglicy i Włosi. Mam powtórzyć, co wiem o Krakowie?

Och, Dziewczęta, czy mogło nam się przytrafić coś lepszego niż Euro?