Być może przesadzamy, ale jeszcze tylko trochę zachwytów nad Szczęsnym, okej?

No bo które ciacho, oprócz posiadania wszystkich fenomenalnych wojtkowych cech, może się jeszcze pochwalić takim fajnym tatą?

No właśnie, które? A pana Macieja z boiska wprawdzie pamiętamy dość mgliście, ale już za to jego głęboki, aksamitny głos i ciekawe opinie ze studia komentatorskiego Canal+ - bardzo dobrze, i chyba darzyłyśmy go jakimś pełnym respektu rodzajem "crusha" zanim jeszcze dowiedziałyśmy się o istnieniu Wojtka.

Martwi nas tylko, że pan Maciej jest dla syna taki surowy - "nawet mnie pochwalił" - powiedział Wojtek po meczu. "Nawet!". Mniej surowy i bardziej hojny w pochwałach dla polskiego bramkarza był nasz idol z dzieciństwa Olivier Kahn. Ale jeżeli to papa Szczęsny stoi za tą przeuroczą, rozbrajającą skromnością - to chyba musimy mu podziękować.


PS. A zdjęcie główne znalazłyśmy na profilu annykofler.