Wybieramy największe ciacho lekkoatletycznych mistrzostw świata!!!

Mistrzostwa, mistrzostwa i po mistrzostwach. Zostało nam już tylko podsumowanie w najlepszy, tradycyjny, staropolski, ciachowy sposób.

Wspomnienia z Daegu Podsumowujemy lekkoatletyczne MŚ Po MŚ w Daegu będziemy wspominać cztery rzeczy: złoty medal Pawła Wojciechowskiego, jego kości policzkowe, falstart Usaina Bolta i piękną rosyjską tyczkarkę Lekkoatletyczne MŚ w Daegu przyniosły nam więcej rozczarowań niż pięknych chwil, ale na brak emocji i tak nie można było narzekać. Nie zabrakło ich również w ostatnim dniu mistrzostw, w których na deser tygodniowej rywalizacji dostaliśmy niespodziewanego i niezwykle uroczego w swym rozbrykaniu zwycięzcę trójskoku Christiana Taylora. Na pewno będziemy wspominać złoty medal Pawła Wojciechowskiego, jego kości policzkowe, falstart Usaina Bolta i piękną Rosjankę ze skoku w dal. Na dłużej w naszej pamięci zagości też bieg sztafetowy 4x100 z jedynym na tych mistrzostwach rekordem świata Jamajczyków, leżącymi Amerykanami i fenomenalnymi Polakami, którzy byli o setną sekundy od sensacyjnego brązu.

Cztery rzeczy będziemy wspominać po latach z koreańskiej imprezy: zloty medal Pawła Wojciechowskiego, kości policzkowe Pawła Wojciechowskiego, falstart Usaina Bolta i piękną Rosjankę ze skoku w dal. (Honorowe piąte miejsce dla realizatorów telewizyjnych).

Mistrzostwa w Daegu przyniosły nam niestety chyba raczej więcej rozczarowań niż pięknych chwil, ale na brak emocji i tak nie można było narzekać. Nie zabrakło ich również we wczorajszym, ostatnim dniu mistrzostw, w których na deser tygodniowej rywalizacji dostaliśmy niespodziewanego i niezwykle uroczego w swym rozbrykaniu zwycięzcę trójskoku Christiana Taylora...

I bieg sztafetowy 4x100 z jedynym na tych mistrzostwach rekordem świata Jamajczyków, leżącymi Amerykanami i fenomenalnymi Polakami, którzy byli o setną sekundy od sensacyjnego brązu.

A teraz czas przejść do biznesu. Pierwszy etap wyborów największego ciacha mistrzostw będzie bardzo demokratyczny i to Was poprosimy o wpisywanie swoich kandydatów w komentarzach (ci, którzy zbiorą najwięcej głosów zmierzą się później w sondzie ostatecznej). A to co nastąpi teraz to nie będą ABSOLUTNIE żadne sugestie, a jedynie niewinne luźne spostrzeżenia.

1) Kości policzkowe Pawła Wojciechowskiego są naprawdę fajne:

 

2) Andreas Thorkildsen może i nie wygrał, za bardzo zapuścił włosy, ale, oh boy:

 

3) Ruby blue nie wytrzyma jeśli nie wspomni o swojej miłości z dzieciństwa Christianie Olssonie (co z tego, że nie zdobył medalu i ściął swoje anielskie pukle):

 

4) A rybka chciałaby chrząknąć znacząco przy postaci tajemniczego trójskoczka z Australii, Henrym Frayne:

 

 

A na Wasze propozycje w komentarzach czekamy gdzieś do południa w środę. Wpisujcie miasta panów!