Drogi Webbo...

Zwany przez niektórych Drugim Po Buttonie (rybka), a przez innych Najgorętszym Ciachem Padoku (ruby blue), przez wszystkich zaś jedną z trzech najlepszych rzeczy jakie Australia dała światu (później się zastanowimy jakie są dwie inne) - w dniu tak uroczystym życzymy Ci...

Żebyś zawsze był ciachem wysmakowanej urody uwiecznianej na wyrafinowanych fotografiach...

Mark-Webber

...jak również ujawniającym okazjonalnie swoją dziką stronę...

MARK WEBBER

Żebyś kontynuował z takim powodzeniem rozpoczętą karierę taksówkarza, albowiem bardzo, bardzo chciałybyśmy Cię zobaczyć w takiej scenie:


 



No dobra, pilotem też mógłbyś zostać, bęzdziesz przepiękny prowadząc jakikolwiek środek transportu...

MARK WEBBER

A gdybyś chciał mógłbyś też zostać superhot tajnym agentem Jej Królewskiej Mości śledzącym parę książęca na turniejach tenisowych i zniewalającym potencjalnych wrogów idealną kwadracizną swojej fenomenalnej szczęki...

MARK WEBBER

Żebyś opiekował się Jaime, a on nie odpłacał Ci się przyćmiewaniem Twojej urody na ciachowych sesjach zdjęciowych...

Jaime ALguersuari

...z których mogliby też kiedyś zniknąć odkurzający Azjaci...

MARK WEBBER

Żeby jedna z nas (no dobrze, niech ci będzie ruby, ale załatwiasz numer do Jensa) zamieniła się kiedyś w Jake'a Humpreya, albo Jake Humprey w nią....

MARK WEBBER

I żebyś nasze spotkanie wspominał z taki rozrzewnieniem i sentymentem jak my je wspominamy...

MARK WEBBER

No i w ogóle wiesz... ten tego... kochamy Cię. Trochę. Ale nie mów głośno, bo się Wituś obrazi.

PS. I masz specjalne pozdrowienia od ruby blue, która nie mogła Ci życzyć osobiście, ale może jeszcze potem przyjdzie i coś dopisze.

***

Przyszłam i dopisuję: żadne trochę. Bardzo Cię Webbo kocham i wiesz, startujemy jak ludzie i do przodu. (Wygrał byś sobie wreszcie w tym sezonie). (Co powiesz na jutro?).