Biczfejs na środę

Spokojnie dziewczęta, weźcie głęboki oddech i odłóżcie wreszcie te różowe scyzoryki - w tym tygodniu obejdzie się bez skandalu na skalę światową, planety wrócą do swojego zwykłego układu, a porządek na niebie i ziemi zostanie przywrócony - mamy dzisiaj środę, mamy naszą środową rubrykę i mamy w niej spektakularny biczfejs Davida Villi. Czy harmonia może być jeszcze pełniejsza?

1. Jak na Hiszpana przystało

Emocje jednak dawkujemy stopniowo, poziom zaawansowania naszych kandydatów również. Zaczynamy więc od zupełnego debiutanta w tej rubryce, który jest żywym dowodem na to, że w Hiszpanii niemowlaki zamiast słodką kołysanką usypia się serią strzelonych biczfejsów, pierwszym wypowiedzianym ich słowem zamiast "mama" jest "biczfejs", a w ramach dobranocki ogląda "David Villa i siedem biczfejsów". A przynajmniej musiało tak być w wypadku Sergio Canalesa, jak inaczej wytłumaczyć TO?

Sergio Canales

I tak wiemy, że to zdjęcie jest stare, ale to tylko dodatkowo świadczy o tym, w jak wczesnym wieku Sergio udało się opanować sztukę biczfejsa i jak duży podziw powinno to w nas budzić. I budzi.

2. Ofiary uzależnienia

Widzicie, dziewczęta tak to już jest z naszą środową rubryką, gdy ktoś już jeden raz w niej pojawi, drugi zostanie pochwalony, trzeci wyróżniony za obrazowość pogardy świata, to już zwyczajnie nie może przestać, uzależniony od rywalizacji w dziedzinie epickości dzióbka zaczyna zadomawiać się na stałe, a zdegustowanie wymalowane skurczem mięśni zastyga na twarzy. Tak to już zwyczajnie jest, nawet jeśli jednym z takich ofiar uzależnienie od strzelania biczfejsów środową porą staj się Mr Urocze Speszenie, który (przynajmniej na tym zdjęciu) wygląda tak jakby nie tylko obraził się na takie stwierdzenie, ale i posunął się do znacznie bardziej drastycznych kroków.

Mesut Ozil

Pa, pa, niewinność Mesuta. Jeszcze musimy się zdecydować, czy będziemy tęsknić.

3. Sidney Polak ma więcej wspólnego ze strzelaniem biczfejsów niż kiedykolwiek mogłyście podejrzewać

Piłkarz Chelsea do tej pory znany na naszych łamach głównie z fryzjerskich inspiracji Sidneyem Polakiem, albo pantomimicznych zamiłowań pragnie powiedzieć swoje różowe "C" na środowym rynku biczfejsów.  I choć można się było tego po części spodziewać zważając na półroczne dzielenie szatni z Wicekrólem, to jednak wychylające się nieśmiało spod skrętu włosów zmrużenie oczu mówiące wyraźniej niż kiedykolwiek o niezadowoleniu stanem brytyjskiej gospodarki wciąż budzi w nas pewne zaskoczenie.

David Luiz

David Luiz

A może to tylko kadr z pantomimy Torresa?

4. Mrożące krew w żyłach przewrócenie oczami

Bo jeśli na tym marnym świecie istnieje ktoś, kto nie tylko posiada odpowiedni biczfejsowy warsztat, ale tez winien mieć ten prawdziwy zaszczyt czynienia honorów i wystąpienia w roli supportu dla Króla, to z pewnością jest to Pierwszy Biczfejs Niemieckiej Piłki - Manuel Neuer. Jeśli znacie kogoś innego, kto potrafi przewrócić oczami tak, że zaczynamy błagać o wybaczenie, że zamiast "ciacha.net" nie nazwałyśmy swojego serwisu "Manuel-Neuer-To-Mistrz.net to dajcie znać. My znamy tylko Manuela i to nam wystarczy.

Manuel Neuer

5. Powrót Króla

Już nie możemy dłużej przeciągać tego z dawna wyczekiwanego momentu. Oddajmy Królowi to co jego - panowanie na tronie pogardy światem doczesnym, zaszczytny tytuł Jego Wysokości (gra słów odnosząca się do wysokości unoszenia górnej wargi w wyrazie zniesmaczania nie zamierzona) i najbardziej epicką z epickich epickość biczfejsów (no co? w tym wypadku limity słowa "epicki" nie obowiązują!). Witaj z powrotem Królu!

David Villa

marina