A gdybyśmy naprawdę chciały ułożyć Drużynę Pierścienia z przyjaciół Messiego?

Wczorajsze zastanawianie się co robi pierścionek na palcu Messiego doprowadziło nas do nieuchronnej konkluzji - jest powiernikiem pierścienia i zatrzymał się po prostu na małe wakacje w drodze do Mordoru. Ale idea zrobienia z jego przyjaciół, znajomych i przeciwników Drużyny Pierścienia spodobała nam się tak bardzo, że postanowiłyśmy się nią jeszcze trochę pobawić.

Punktem wyjścia jest oczywiście Messi. To on ma pierścień, a więc jest Frodem, głównym bohaterem i punktem odniesienia. Na tej podstawie konstruujemy resztę załogi. Skoro więc Frodo jest Messim, któż mógłby być jego najwierniejszym przyjacielem i towarzyszem Samem, jeśli nie David Villa? Fizycznie nie są być może zbyt podobni...

Samwise Gamgee

...ale jesteśmy pewni, że David nie opuściłby przyjaciela w godzinie próby, nawet po ostatnich flirtach tego ostatniego z Gollumem na Copa America.

Frodo i Sam piłki nożnej czyli Leo Messi i David Villa

Wygląda więc na to, że Barcelona to Shire - kraina hobbitów. Do kompletu brakuje nam jeszcze dwóch psotników wiecznie pakujących się w kłopoty, a któż lepszy do tej roli niż dwaj naczelini figlarze Barcy - Gerard Pique i Pepe Reina?

Pippin and Merry

Reina Pique


Teraz pora na desant z innych drużyn, czyli przdstawicieli innych ras. Elfy nie żyją zbyt blisko z hobbitami, podobnie jak gacze Realu z piłkarzami Barcy, ale kiedy wzywa wspólne dobro - na przykład gra w reprezentacji - stają ramię w ramię. I tak, któż byłby lepszym Legolasem niż Sergio Ramos - piękny, waleczny, delikatnie (ale tylko delikatnie!) zniewieściały i z długimi, powiewającymi na wietrze włosami?

Legolas i Sergio Ramos

Boromir to pierwszy przedstawiciel Drużyny Pierścienia, który padł ofiarą własnej ambicji, żądzy władzy i sukcesów. Znamy kogoś takiego, kto skłonny był zmienić druzynę na obietnicę zwycięstwa w lidze mistrzów...

Zlatan Ibrahimovic i Boromir

Jest jeszcze krasnolud Gimli. Gimlim zostanie Danny Alves bo... bo tak.

Danny Alves

I  już.


Tak świetna Drużyna musi mieć oczywiście przewodnika i duchowego mentora. Wspominałyśmy już wczoraj o złych mocach i intencjach czarodzieja Saurona...


...co nie daje nam zbyt wielkiego wyboru, jak tylko mianować Gandalfem trenera Pepa Guardiolę. Jest może nieco zbyt młody, ale przecież dokonał już cudów męstwa. Był świetnym piłkarzem jako Gandalf Szary, a potem zniknął, by powrócić w glorii najlepszego trenera naszych czasów i stać się Gandalfem Białym. Fanfary!

PeP Guardiola i Gandalf

rybka

PS. No tak, powiecie. A Aragorn? No właśnie, poddajemy się. Z Aragornem mamy problem i trochę liczymy na Waszą pomoc. Musi to być ktoś szlachetny, dobrze urodzony, przystojny...

...ale też skrywający jakąś tajemnicę. Piłkarz, który zjeździł wiele europejskich drużyn by powrócić jako Król do swojej ukochanej. Tomasz Frankowski?