Młodzi mistrzostwie dopingowali na ME w Barcelonie

Kiedy na Mistrzostwach Europy w lekkiej atletyce powiększyło się medalowe konto Polski, na żywo obserwowała te sukcesy finałowa dwunastka turnieju Samsung Athletic Cup. Te profesjonalne zawody lekkoatletyczne dla gimnazjalistów wyłoniły po sześcioro najlepszych w kraju chłopaków i dziewcząt, którzy podczas serii eliminacji regionalnych pokonali prawie 10 000 swoich rówieśników. W nagrodę - oprócz przepustki do profesjonalnej kariery - pojechali do Barcelony.
Zawody Samsung Athletic Cup odbywają się od 2004 r., we wszystkich dotychczasowych edycjach wystartowało ponad 50.000 młodych lekkoatletów z całego kraju. Rywalizacja odbywała się w konkurencjach: biegi na 100 m, 300 m, 600 m (dziewczęta) i 1000 m (chłopcy), pchnięcie kulą, skok w dal oraz skok wzwyż.

Nad tegoroczną imprezą patronat objęła Gazeta Wyborcza i portal Sport.pl.



Pięć lat temu finał SAC w skoku w dal wygrała Anna Jagaciak - ta sama, która na Mistrzostw Europy w Barcelonie pobiła swój rekord życiowy oraz młodzieżowy rekord Polski.

- Pamiętam że już rok wcześniej startowałam w eliminacjach i nie udało mi się dostać do finału, zajęłam drugie miejsce. Pojechałam w kolejnym roku, ale z małymi nadziejami, bo wiedziałam, że moje rówieśniczki mają lepsze życiówki. Tata na treningu ukrył przede mną wynik, a później okazało się, że skoczyłam 5,61 metrów i to był wynik na finał SAC - mówi 20-letnia zawodniczka MKS Juvenii Puszczykowo.

Tata Ani, Jarosław Jagaciak trenuje nie tylko córkę, ale także Adrianę Szóstak z TS Olimpia Poznań, która z wynikiem 5,41 metra została finalistką tegorocznej edycji zawodów. - Muszę przyznać, że Ada ma bardzo dobre warunki do trenowania, widziałam ją na paru treningach, byłyśmy razem na obozie. Myślę, że jest to zawodniczka z przyszłością i jej wyniki będą równie dobre, albo nawet lepsze od moich - dodaje obecna rekordzista Polski w skoku w dal.

O tym, że ciężka praca przynosi efekty wie także 15-letni Patryk Hładuniuk z LKS Słubice, który do Barcelony przyjechał ze swoim trenerem. - W tej chwili Patryk jest nowym rekordzistą Polski w biegu na 400 m, pierwszym człowiekiem w historii Polski, który "połamał" 50 sekund w tej kategorii wiekowej, we wrześniu są Mistrzostwa Polski do lat 15 i liczmy na złoty medal na 300 m i nowy rekord - mówi trener Wojciech Szymaniak.

Mimo bardzo napiętego programu pobytu w Barcelonie, młody mistrz codziennie o siódmej rano stawiał się na treningu.

Tegoroczna edycja Samsung Athletic Cup przebiegała pod hasłem "Szukamy następców mistrzów". Zawody wspierali: Jacek Wszoła, Artur Partyka i Marcin Urbaś.

- Co roku dostarczamy kogoś wartościowego do lekkiej atletyki albo innych sportów. Jeden na 10 tysięcy młodych ludzi zostanie mistrzem olimpijskim albo rekordzistą świata, więc biorąc pod uwagę system tych eliminacji i statystykę, mamy wśród nas przyszłych mistrzów - uważa złoty medalista z igrzysk w Montrealu w skoku wzwyż. Kolejna edycja zawodów - za rok.