Letnia GP w skokach. Daiki Ito odpuszcza końcówkę sezonu

Już za niecałe dwa tygodnie finał Letniej Grand Prix w skokach narciarskich. Tymczasem okazuje się, że lider klasyfikacji generalnej, Japończyk Daiki Ito nie pojawi się na finałowych zawodach.

Na stronie internetowej Japońskiego Zwiazku Narciarskiego pojawiło się zgłoszenie drużyny na dwa ostatnie konkursy tegorocznej LGP - w Libercu i w Klingenthal. Japonię będą reprezentować tylko Kazuya Yoshioka i Yuta Watase. Również organizatorzy w Klingenthal otrzymali zgłoszenie tylko tych dwóch skoczków. Daiki Ito ma trenować w tym czasie Hakubie. To zaskakująca informacja, gdyż młodemu skoczkowi wystarczyłoby w ostatnich konkursach zająć dwa razy choćby 10. miejsce i mógłby się pochwalić największym sukcesem w karierze. Nie przyjeżdżając do Europy podejmuje ryzyko, choć jego szanse na triumf wciąż są spore.

Jednocześnie to dobra informacja dla polskich kibiców. Trzy kolejne miejsca w klasyfikacji zajmują bowiem Polacy. I właśnie tylko Adam Małysz, Dawid Kubacki i Kamil Stoch mają teoretyczne szanse wyprzedzić Japończyka. Daiki Ito ma w tej chwili 530 punktów a do zdobycia w dwóch konkursach jest 200. Małysz ma stratę 150, Kubacki 185 a Stoch 190. Wszyscy trzej są w wysokiej formie. Małyszowi do triumfu wystarczy zwycięstwo i trzecie miejsce. W Libercu i Klingenthal odbędzie się więc pasjonująca walka między trzema Polakami o wyprzedzenie w klasyfikacji Japończyka. Jeszcze kilka miesięcy temu taki scenariusz nie był brany pod uwagę nawet przez największych optymistów. Jednak tego lata na skoczniach liczą się tylko Polacy i Japończycy.

Optymistów uspokaja trener Łukasz Kruczek, który uważa, że to tylko zagrywka taktyczna, a Japończycy w ostatniej chwili zgłoszą jeszcze Ito do zawodów, by zmylić polską kadrę i zdeprymować Małysza.

Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas ?

Więcej o: