Choć FIS miał to już uczynić miesiąc temu, to jednak jesteśmy świadkami obsunięcia w terminarzu. We wtorek 7 lipca Międzynarodowa Federacja Narciarska i Snowboardowa ogłosiła gospodarza światowego czempionatu w 2031 roku.
Tym razem "w szranki" stanęły dwa miasta: Planica w Słowenii oraz Oberstdorf w Niemczech. Słoweńcy gościli MŚ w swojej ojczyźnie tylko raz. Miało to miejsce w 2023 roku. Z tej imprezy Biało-Czerwoni przywieźli dwa medale zdobyte na skoczni: Piotr Żyła obronił tytuł mistrza świata na skoczni normalnej (HS-102), zaś Dawid Kubacki sięgnął po brąz na dużym obiekcie (HS-138).
Jeśli chodzi o niemiecką miejscowość mistrzostwa globu miały miejsce tam trzykrotnie: w 1987, 2005 oraz 2021 roku. Właśnie podczas ostatniej edycji polscy kibice przeżywali największe emocje, ze względu na historyczne złoto Piotra Żyły na skoczni normalnej (HS-106), powtórzone dwa lata później w Słowenii. Ponadto reprezentacja Polski w składzie: Andrzej Stękała, Kamil Stoch, Dawid Kubacki oraz wspomniany Żyła sięgnęła po brązowy medal w konkursie drużynowym na skoczni dużej (HS-137).
We wtorkowy wieczór FIS poinformował, iż wybór między obydwoma miastami-kandydatami padł na Oberstdorf. Niemieckie miasto zwyciężyło w tym głosowaniu w stosunku 16:6.
To kolejna decyzja podjęta przez FIS w tym dniu. Jako pierwsza światło dzienne uzyskała informacja o tym, iż w programie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Alpach Francuskich w 2030 roku po raz pierwszy w historii (od 1924 roku - red.) zabraknie kombinacji norweskiej.