Opinia

Tak Polacy nazwali Horngachera. Już przygotowali miejsce przy stole

Stefan Horngacher
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Polski Związek Narciarski opublikował kadry skoczków na nowy sezon. Zmiany są kosmetyczne. To może dziwić, patrząc na wyniki Polaków zeszłej zimy - poza igrzyskami olimpijskimi. Czy dzięki zaufaniu, które dostał Maciej Maciusiak i jego ludzie, wrócimy do czołówki? Skoki czeka wyzwanie, którego nie można zlekceważyć.

Po igrzyskach we Włoszech pisaliśmy, że trzy medale dają życie polskim skokom. Zainteresowanie, sponsorzy, kibice - wszystko kręci się jak wcześniej. W nowym cyklu olimpijskim trzeba to wykorzystać i nie pozwolić, aby - pomimo dobrych efektów na igrzyskach - nadchodzące czterolecie wyglądało tak samo jak poprzednie.

Od igrzysk w Pekinie w 2022 roku polskie skoki miały jeden sezon, kiedy cała stawka musiała się z nami liczyć - ten pierwszy, poolimpijski, od razu po przyjściu Austriaka Thomasa Thurnbichlera. Kolejne trzy były kryzysowe. Mieliśmy jedynie przebłyski - najpierw Aleksandra Zniszczoła, później Pawła Wąska, a ostatnio Kacpra Tomasiaka.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...