Sprawa powrotu Stefana Horngachera do Polski stanęła w martwym punkcie, gdy na podpisanie umowy z Austriakiem nie zgodził się zarząd Polskiego Związku Narciarskiego. Podali prosty powód - rozmowy z Horngacherem prowadził Adam Małysz, którego kadencja prezesa PZN kończy się w czerwcu. A zatrudnieniu nowego dyrektora sportowego powinni decydować ci, którzy będą odpowiadać za okres jego pracy.
To oznacza, że ostateczną decyzję Związku w sprawie zatrudnienia byłego trenera reprezentacji Polski poznamy zapewne po wyborach nowego prezesa, choć jak uważa Jakub Balcerski ze Sport.pl, była to tylko wymówka. "Tłumaczenie, że nigdy nie podpisywano długoletnich kontraktów przed rozpoczęciem kadencji nowych osób to bzdura. Wystarczy cofnąć się o cztery lata i do sprawy przyjścia do Polski Thomasa Thurnbichlera" - zauważył w swoim tekście. Austriaka sprowadziła jeszcze ekipa poprzedzająca Małysza z Apoloniuszem Tajnerem na czele.
Takie argumenty jednak nie zmienią podejścia zarządu, szczęśliwie jednak - Stefan Horngacher jest zdecydowany na pracę w Polsce. Problemem jednak są najbliższe tygodnie. Przygotowania do przyszłego sezonu już się rozpoczęły, a wybory odbędą się w połowie czerwca. Austriak nie może tracić czasu, bo jego brak może wymiernie wpłynąć na dyspozycję polskich skoczków.
Zobacz też: Oto skład kadry skoczków na kolejny sezon! Decyzja podjęta
Tymczasem nowe informacje w tej sprawie przedstawia sekretarz generalny PZN, Tomasz Grzywacz. W rozmowie ze WP SportoweFakty zdradził, że Horngacher już niedługo przyjedzie do Polski. - Dostał zaproszenie na zgrupowanie, które odbędzie się na początku maja. To właśnie tam spotka się ze sztabem, dokonana zostanie ocena sytuacji i ewentualnych obszarów, w których jego pomoc będzie najbardziej wskazana i efektywna - powiedział.
Grzywacz podkreślił zadowolenie z faktu zaproszenia Austriaka na zgrupowanie reprezentacji. - Dobrze, że obecny zarząd finalnie wyraził zgodę na to, że Horngacher w ogóle będzie mógł się pojawić na zgrupowaniu na zaproszenie PZN - stwierdził. Zaznaczył jednak, że na wyjaśnienie sytuacji będzie trzeba poczekać. - O samym kontrakcie, zatrudnieniu i roli Horngachera będzie decydował nowy zarząd już po wyborach - podsumował sekretarz generalny Związku.
Stefan Horngacher pracował w reprezentacji Polski w latach 2016-2019. Jego kadencja była pełna sukcesów - kadrowicze zdobywali medale olimpijskie i mistrzostw świata, Kamil Stoch wygrał klasyfikację generalną Pucharu Świata i dwukrotnie triumfował w Turnieju Czterech Skoczni. Od 2019 roku Austriak prowadził reprezentację Niemiec.