Niemcy piszą o Małyszu. "Trwają zawirowania"

Adam Małysz zakończy pracę w roli prezesa Polskiego Związku Narciarskiego po pierwszej kadencji. Całej sprawie przyjrzały się niemieckie media, które interesuje też, jak wszystko wpłynie na decyzję Stefana Horngachera o pracy w Polsce. "Debata wokół Horngachera stała się w Polsce kwestią polityczną" - czytamy w serwisie sport1.de.
DLOKR
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Adam Małysz nie będzie ubiegał się o drugą kadencję w roli prezesa Polskiego Związku Narciarskiego. To oznacza, że Małysz nie będzie walczył o to stanowisko z Apoloniuszem Tajnerem. - Moja wizja tego, jak to ma wyglądać, nie jest spójna z zarządem. Moja decyzja jest na nie, nie będę kandydować. Na razie się nie zastanawiałem nad inną rolą. Mamy jeszcze dużo do zrobienia. Kluczowe umowy do podpisania - mówił Małysz w wywiadzie dla Polsatu Sport.

Zobacz wideo Adam Małysz aż się zaśmiał. Norwegowie nie wytrzymali

Niemcy komentują decyzję Małysza. "Debata wokół Horngachera stała się kwestią polityczną"

Decyzja Małysza odbiła się szerokim echem w środowisku skoków narciarskich. O tym, co zrobił Małysz, pisze niemiecka telewizja Sport1, określając całą sytuację "trzęsieniem ziemi".

"W Polsce wciąż trwają zawirowania. Decyzja czterokrotnego mistrza świata nie jest całkowicie zaskakująca. Ostatnio wielokrotnie narzekał na nieodpowiednie warunki w federacji. Co więcej, debata wokół Stefana Horngachera, stała się w Polsce kwestią polityczną. Małysz nie będzie ubiegał się o mandat" - czytamy w artykule.

Niemcy zaznaczają, że sytuacja Horngachera pozostała nierozwiązana. "To, czy i jak Horngacher ma jeszcze przyszłość w polskich skokach, wydaje się niepewne po odejściu Małysza. Horngacher pozostaje w zawieszeniu" - dodaje sport1.de. Wszystko powinno się oficjalnie wyjaśnić po wyborach do zarządu Polskiego Związku Narciarskiego, które odbędą się w połowie czerwca.

Zobacz też: 25-letni skoczek ogłosił zakończenie kariery

Horngacher trafi do Polski nawet bez Małysza? "Zaakceptuje wewnętrzne przepychanki"

Czy decyzja Małysza sprawi, że Horngacher ostatecznie nie trafi do Polski? Sam Małysz twierdzi, że sprawa pozostaje otwarta. - W wielu sprawach moje zdanie było odmienne od tego zarządu, ale ta sprawa Horngachera na pewno nie jest zamknięta, ona jest otwarta. Jest szansa, że Stefan przyjdzie do PZN-u, ale to zostawiam nowemu zarządowi. Rozumiem tę zwłokę - mówił aktualny prezes PZN-u.

Jakub Balcerski ze Sport.pl uważa, że Horngacher trafi do Polskiego Związku Narciarskiego, a zmiany w zarządzie nie staną na przeszkodzie do rozpoczęcia współpracy. "Horngacher wie, z jakim środowiskiem się zderzy. Nie dla niego tu przychodzi. Robi to dla zawodników, a także zaufanych sobie ludzi, których ma mieć wokół. No i dla siebie. Dla wyzwania, które jest dla niego na tyle ciekawe, że zaakceptuje nawet wewnętrzne przepychanki z tymi, których do siebie nie przekonuje. Na szczęście wygląda na to, że kilku leśnym dziadkom ze związku nie uda się tego wszystkiego zepsuć" - pisze nasz dziennikarz.

Więcej o: