Pod koniec marca dziennikarz Sport.pl Jakub Balcerski ogłosił, że Polski Związek Narciarski niedługo ogłosi powrót Stefana Horngachera. "Według informacji, których zasięgnąłem tutaj w Planicy, Stefan Horngacher wraca do polskiej kadry. To się wydarzy. Udało mi się w niedzielę to potwierdzić" - powiedział Balcerski w programie "3. Seria" dla TVP Sport.
Niedawno pojawiły się doniesienia, że podczas zebrania zarządu PZN nie zapadła decyzja ws. Horngachera. "Głównie z tego powodu, że jest to drogie przedsięwzięcie. Nie chcemy stawiać nowego zarządu przed faktem dokonanym" - informował Polsat Sport.
Jednak teraz po spotkaniu prezesów związku z ministrem sportu i turystyki Jakubem Rutnickim Adam Małysz ujawnił, że te decyzje zostały podjęte. "Dzisiaj mieliśmy ogłaszać Stefana Horngachera. Jest jeszcze na to iskierka nadziei. Nowy zarząd PZN będzie chciał może o tym rozmawiać, pytanie czy Stefan chce tyle czekać - powiedział, cytowany przez Mateusza Ligęzę z Radia ZET.
"Przez ostatnie 2 miesiące Stefan Horngacher pracował bardzo mocno z Maćkiem Maciusiakiem i Michalem Dolezalem nad całym planem przygotowań do nowego sezonu, że może mu być ciężko po prostu odpuścić pracę w Polsce" - dodał.
Zobacz też: Małysz wyłożył karty na stół. "Na pewno nie potrafię..."
Adam Małysz zabrał również głos nt. afery z Zondacrypto. "Już samo podpisanie umowy z zondacrypto za granicą budziło wątpliwości. Nie odbyło się w naszym kraju. Mówiliśmy, że nie jest stabilnym sponsorem. Wizerunek sportowców został nadwyrężony. To my jesteśmy Polskim Komitetem Olimpijskim" - zakończył.
Niedawno Adam Małysz poinformował, iż nie wystartuje w wyborach na prezesa Polskiego Związku Narciarskiego i w połowie czerwca po czterech latach przestanie pełnić tę funkcję. "Wskazał powody tej decyzji - różnicę zdań z osobami zarządzającymi polskim narciarstwem i zmęczenie. Ale w tym odejściu można zobaczyć bardzo ludzką twarz wielkiej postaci polskiego sportu" - pisze Jakub Balcerski ze Sport.pl.