Sezon 2025/26 w Pucharze Świata jest już historią. To był ostatni sezon w karierze Kamila Stocha, który oddał swoje ostatnie skoki w Planicy. - Czuję zmęczenie i zawód, że ten konkurs nie poszedł tak jak chciałem, ale z drugiej strony jestem szczęśliwy, że to już koniec i mogę rozpocząć nowe życie. Ja chyba stoczyłem największą batalię w swojej karierze, żeby do tej drugiej serii wejść. Pod względem emocjonalnym przewidywałem, że tak to będzie wyglądało. Pod względem poziomu sportowego, to w ogóle nic mi się nie pokryło - mówił Stoch w wywiadzie po zakończeniu konkursu.
Stoch nie jest jedynym skoczkiem, który zakończył karierę po tym sezonie. Podobną decyzję podjął Amerykanin Decker Dean, o czym skoczek poinformował na Instagramie.
"To na razie tyle! Dziękuję skokom narciarskim. Dziękuję mamie i tacie. Dziękuję mojej skokowej rodzinie ze Słowenii, Norwegii, USA i Steamboat Springs Winter Sports Club. Ostatecznie nie ma już we mnie iskry do rywalizacji na tym poziomie, ale miłość do tego sportu nigdy nie zniknie. 21 lat ciężkiej pracy" - napisał Dean w oświadczeniu.
W poprzednim sezonie Dean nie brał udziału w żadnym konkursie Pucharu Świata - jedynie brał udział w kwalifikacjach do zawodów w Sapporo, których nie przeszedł. W tym sezonie Dean częściej rywalizował na poziomie Pucharu Kontynentalnego, gdzie zdobył trzynaście punktów w siedmiu konkursach. To dało mu 93. miejsce w klasyfikacji generalnej tego cyklu.
Zobacz też: Co teraz z Horngacherem? Małysz zabrał głos
Ostatni występ Deana w konkursie Pucharu Świata to sezon 2024/25 i rywalizacja na skoczni w Lake Placid. Najlepszy wynik Amerykanina w Pucharze Świata to 26. miejsce, które osiągnął w Willingen w rozgrywkach 2021/22.