Dawid Kubacki nie ma za sobą udanego sezonu. Polak zdobył 54 punkty w całych rozgrywkach Pucharu Świata i zajął 44. miejsce w klasyfikacji generalnej. Jego najlepszym wynikiem w zawodach było 15. miejsce, które uzyskał na Okurayamie w Sapporo. Na cztery weekendy Kubacki został odesłany na zmagania w Pucharze Kontynentalnym, a także nie znalazł się w kadrze Polski na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie - zamiast niego trener Maciej Maciusiak postawił na Pawła Wąska. Teraz Kubacki ma powody do radości.
Marta Kubacka opublikowała zdjęcie na Instagramie po badaniu USG. Okazuje się, że rodzina Kubackich spodziewa się kolejnego dziecka - tym razem ma to być chłopiec. "2:1 dla dziewczyn… ale w końcu tata nie będzie sam" - napisała żona Dawida w poście. W komentarzach pojawiła się lawina gratulacji oraz życzenia.
Rodzina Kubackich doczekała się dwóch córek - Zuzanny (urodziła się 29 grudnia 2020 r.) oraz Mai (6 stycznia 2023 r.).
W trakcie sezonu 2022/23 Kubacki wycofał się z rywalizacji przed ostatnim konkursem Raw Air, kiedy to dowiedział się, że jego żona trafiła do szpitala i walczy o życie. Marta Kubacka miała problemy kardiologiczne, przez co wszczepiono rozrusznik serca.
- Najpierw dostałem informację, że serce Marty stanęło, ale że przewieziono ją do szpitala i chociaż jest nieprzytomna, to akcję serca przywrócono. Te następne krytyczne momenty, te kolejne zatrzymania, były już wtedy, gdy byłem na miejscu. Ale podróż i jeszcze wcześniej czekanie na nią to było coś okropnego. To najgorsze godziny, jakie przeżyłem. Cieszę się, że Marta w tym wszystkim nie miała świadomości, co się dzieje. Że ona dopiero po wybudzeniu w szpitalu zaczęła łapać kontakt z rzeczywistością - mówił Kubacki w rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem ze Sport.pl.
Zobacz też: Głos z PZN ws. Horngachera. "Nie mam zaufania"
- W takich chwilach mocno do człowieka dociera, jak kruche jest życie. Nikomu takich chwil nie życzę. Wiadomo, że po takich przejściach człowiek sobie uświadamia, że wszystko się może wydarzyć i to nagle, nie wiadomo skąd. Ale wszystko mamy zabezpieczone i dzięki temu mamy względny spokój - dodał Kubacki.
Warto dodać, że Kubacki nie kończy jeszcze kariery i będzie rywalizował w Pucharze Świata w przyszłym sezonie. - Nie chcę jeździć na wycieczki za zasługi. Chcę udowodnić wynikami swoją wartość, nawet gdybym musiał trenować w kadrze B czy C. Ja jeszcze poskaczę, jeszcze mam motywację i wiem, co w przyszłym sezonie chcę zrobić. Potem zobaczymy - przekazał Kubacki.