Doleżal aż się popłakał. Powtórzył to o Stochu kilka razy

- Jestem dumny - powiedział krótko Michal Dolezal na temat ponownej współpracy z Kamilem Stochem, którą panowie nawiązali przed dwoma laty. Teraz skoczek narciarski zakończył karierę, a jego indywidualny trener postanowił go pożegnać. Padły piękne słowa.
Michal Dolezal, Kamil Stoch
Screen z https://www.youtube.com/watch?v=p6DCSmfB7Bw i Marek Podmokly / Agencja Wyborcza.pl

190 m - taką odległość osiągnął Kamil Stoch w ostatnim skoku w karierze. Oddał go w minioną niedzielę na skoczni w Planicy. - Czuję zmęczenie i zawód, że ten konkurs nie poszedł tak, jak chciałem, ale z drugiej strony jestem szczęśliwy, że to już koniec i mogę rozpocząć nowe życie. Marzyłem, że będę tu podnosił Kryształową Kulę i bił rekord skoczni, ale rzeczywistość jest inna. Nie piszemy sobie sami scenariusza życia. To właśnie życie pisze nam scenariusz i trzeba brać co jest - mówił trzykrotny mistrz olimpijski

Zobacz wideo Kamil Stoch ujawnia, co zamierza robić już po zakończeniu kariery

Michal Dolezal wspomina współpracę ze Stochem. "Jestem dumny"

29 marca był bardzo emocjonalnym dniem nie tylko dla Stocha, ale i dla jego kibiców. W mediach społecznościowych pojawiły się setki komentarzy, żegnających legendarnego skoczka. Zamieścili je nie tylko fani, ale i koledzy oraz rywale. Teraz głos w sprawie zabrał Michal Dolezal, który przez ostatnie dwa sezony był indywidualnym trenerem Stocha. Jak stwierdził, ostatni skok Polaka również w nim wywołał wielkie emocje. Po jego policzkach popłynęły łzy. 

- Nie będę nic ukrywał, bo to pokazuje, jak żyliśmy. Szanuję go - zaczął Czech w rozmowie ze skijumping.pl. Słowa o szacunku powtórzył w tej rozmowie kilkukrotnie. - Dziś karierę skończyła legenda skoków, nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Dla mnie ten skoczek, człowiek, jest po prostu niesamowity - kontynuował. A na tym wcale nie zakończył. Złożył bardzo jasną deklarację. - To był najwybitniejszy skoczek, z jakim miałem okazję pracować, ale myślę, że też najlepszy na świecie, w historii, bo to, co wygrał, to wszyscy wiedzą, ale dla mnie osobiście, właśnie przez to jakim jeszcze jest człowiekiem, to pokazuje, jak wielki jest - podkreślał.

- Mówiłem mu zawsze: "Ty już wygrałeś, już dawno jesteś zwycięzcą". Widziałem, że kosztuje go to dużo mentalnie, starałem się mu pomóc - tak Dolezal wspominał ostatnie sezony Stocha, które nie ułożyły się po myśli skoczka. Szczególnie 2025/26 był fatalny, bo zakończył go na 31. miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. - Dziś mam dość skoków narciarskich i wszystkiego, co jest z nimi związane. Jestem przemęczony, przebodźcowany i zły, że mimo włożonej pracy, nic nie poszło tak, jak chciałem - mówił Stoch przed weekendem w Planicy. Te dwa lata współpracy Stocha z Dolezalem nie przebiegły więc po ich myśli. Mimo wszystko Czech przyznał, że nie żałuje, iż podjął się tego wyzwania. - Jestem dumny - stwierdził nawet. 

Zobacz też: Maciusiak tłumaczy klęskę polskich skoków. Przemówił ws. Horngachera. 

Tym może teraz zająć się Stoch

Co dalej ze Stochem? Czym teraz zajmie się były już skoczek? Niektórzy sugerują, że mógłby zostać trenerem, a więc iść drogą m.in. Dolezala. Ba, Łukasz Kruczek wprost stwierdził, że Polak "papiery na to ma". - Tak, jak najbardziej [wyobrażam sobie Kamila w roli trenera, przyp. red.] - mówił też Bronisław Stoch, ojciec byłego reprezentanta Polski . 39 zwycięstw Pucharu Świata, cztery medale olimpijskie, dwie Kryształowe Kule i wiele innych trofeów - to sukcesy, jakie w karierze skoczka narciarskiego osiągnął Stoch.

Więcej o: