Stoch dostał wyjątkowy prezent od PZN na koniec kariery

Przepiękna kariera Kamila Stocha dobiegła końca. Trzykrotny mistrz olimpijski oddał swój ostatni skok w niedzielnym konkursie kończącym sezon 2025/26 na mamuciej skoczni w Planicy. Najbardziej utytułowany skoczek w historii polskich skoków otrzymał wraz z żoną od rodzimej federacji oraz sponsora, firmy "Blachotrapez" wyjątkowy prezent.
Kamil Stoch Ewa Bilan Stoch
PAP/Grzegorz Momot

Moment, na który czekali wszyscy kibice od maja 2025 roku, a więc miesiąca, w którym Kamil Stoch ogłosił, iż sezon 2025/26 będzie jego ostatnim w zawodowej karierze skoczka narciarskiego, wreszcie nadszedł. Trudny sezon, naznaczony wielkim brakiem spełnienia - tak w skrócie można podsumować ostatnią zimę w wykonaniu trzykrotnego mistrza olimpijskiego. Jak sam niejednokrotnie przyznawał w wywiadach, że zupełnie inaczej wyobrażał sobie ostatnie konkursy w Pucharze Świata.

Zobacz wideo Formuła 1 straci setki milionów! Nie będzie wyścigów na Bliskim Wschodzie

Koniec kariery Kamila Stocha

W niedzielę 29 marca Kamil Stoch pojawił się na starcie ostatniego konkursu PŚ. Tradycyjnie to loty na mamuciej skoczni w Planicy kończą zimową rywalizację w skokach. 38-latek po raz ostatni w swojej karierze został wypuszczony z wieży trenerskiej przez... swoją żonę, Ewę Bilan-Stoch. Skokami na odległość 193 oraz 190 metrów zajął w nich 30. miejsce. Na zeskoku czekał już na niego szpaler ustawiony przez wielu skoczków, trzymających w górze narty, pod którymi przejechał nasz mistrz.

Wyjątkowy prezent dla Ewy i Kamila

Po zakończeniu zawodów na naszego skoczka czekało wiele wyróżnień, wśród których znalazł się wspólny upominek od Polskiego Związku Narciarskiego oraz sponsora reprezentacji, firmy "Blachotrapez". Wyjątkowy prezent wręczony przez prezesa PZN Adama Małysza oraz przedstawiciela firmy z Rabki-Zdroju wprost na ręce Ewy i Kamila to voucher na podróż dookoła świata, o którym zawodnik wspominał, jako wielkim marzeniu do spełnienia po zakończeniu kariery.

Ostatni konkurs PŚ w sezonie 2025/26 padł łupem Mariusa Lindvika. Podium poza Norwegiem uzupełnili Domen Prevc oraz Johann Andre Forfang.

Najprawdopodobniej ostatnią okazją do podziękowania Kamilowi Stochowi za lata wspaniałej kariery i olbrzymich emocji będzie benefis skoczka, który planowo ma się odbyć w sierpniu.

Więcej o: