Najlepsi skoczkowie świata nie mogli być zadowoleni z warunków atmosferycznych panujących na skoczni w Oslo podczas piątkowych kwalifikacji do sobotniego konkursu. Wiał silny wiatr, wielu zawodników musiało schodzić z belki startowej i długo czekać na swoją próbę. Wielu skoczków skakało też w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych. - To jest bardzo nieprzyjemny obiekt do skakania, jak warunki zaczynają mieszać i mocno wiać. Robi się wtedy loteria - mówił Maciej Kot w rozmowie z Eurosportem po zawodach.
Wielkie problemy miał zwłaszcza Marius Lindvik, indywidualny mistrz olimpijski z 2022 roku ze skoczni dużej i srebrny w drużynie mieszanej (2026). - Ląduj Marius, ląduj - krzyknął komentator Eurosportu, gdy mocno zachwiało Lindvikiem w locie i wydawało się, że może nawet za chwilę upaść. Ostatecznie Norweg machając rękami, skoczył tylko 96,5 metra, ale na szczęście bezpiecznie wylądował i nic mu się nie stało. Lindvik zajął ostatnie 65. miejsce.
- Dobrze, że nie stało się mu nic złego. Stracił równowagę w powietrzu, chyba był mocny podmuch z prawej strony. Nie pomógł sobie tym, jak wyszedł z progu, ale warunki trochę do tego dołożył - dodawał komentator Eurosportu.
Lindvik był bardzo zdenerwowany po swoim skoku. Pokazywał gestem, że organizatorzy nie powinni puścić go przy tak fatalnych warunkach. Potem nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.
"Lindvik był wyraźnie sfrustrowany po skoku i nie chciał rozmawiać z posiadającą prawa transmisyjne stacją TV 2" - czytamy na Nrk.no.
Rozczarowani, że Lindvik został puszczony w tak trudnych warunkach, byli jego koledzy z reprezentacji Norwegii.
- To bardzo smutne, że zapraszamy tu do nas resztę świata, a potem skaczemy w momencie, w którym w ogóle nie powinniśmy skakać. Z Lindvikiem wszystko skończyło się dobrze, ale ledwo, ledwo. Przez to ma zrujnowany weekend, a to jest beznadziejne. Czasami być może jest bezpieczne, ale nie ma to żadnego sensu - powiedział kolega z drużyny Lindvika, Kristoffer Eriksen Sundal dla TV 2, który zajął 20. miejsce, cytowany przez Vg.no.
- Gdyby jury mogło zrobić to jeszcze raz, to prawdopodobnie nie wysłaliby nas na dół. Absolutnie nie powinni wypuszczać zawodników w takich warunkach. Na szczęście dla jury Marius wylądował na nogach, ale do cho*** było naprawdę o włos od nieszczęścia - dodał inny jego kolega Johann Andre Forfang (45. pozycja).
Zobacz także: Tomasiak pokazał klasę na treningu w Oslo! Ależ odleciał
W sobotę, 14 marca konkurs zaplanowano na godz. 16.40. Pół godziny wcześniej odbędzie się drugi konkurs w niedzielę.
Relacje na żywo z konkursów Pucharu Świata w skokach na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.