W ostatni weekend skoczkowie rywalizowali na zawodach rozegranych w fińskim Lahti. Konkursy indywidualne wygrali Niemiec Philipp Raimund oraz Austriak Daniel Tschofenig, a w zmaganiach duetów najlepsi byli Austriacy. Wiadomo już, że po Puchar Świata - pierwszy raz w karierze sięgnie Słoweniec Domen Prevc.
Ze względu na obfity deszcze oraz silne podmuchy wiatru trening w Oslo rozpoczął się z dwuipółgodzinnym opóźnieniem. Świetnie spisał się w nim Kacper Tomasiak, który poleciał 131,5 metra i zajął czwarte miejsce. Wygrał Domen Prevc po kapitalnym skoku na odległość aż 139,5 metra.
Właśnie z występem Tomasiaka mieliśmy zatem największe nadzieje w kwalifikacjach, w których wiał bardzo silny wiatr i konkurs był loteryjny. Tomasiak np. nie skakał w dobrych warunkach atmosferycznych i spisał się dużo słabiej niż w treningu. Polak skoczył bowiem tylko 118,5 metra. - Wysoko wyszedł, potem tracił prędkość, ale w takich warunkach było ciężko o dobry skok - mówił komentator Eurosportu. Ostatecznie Tomasiak był dopiero 34.
W kwalifikacjach skakało jeszcze pięciu Polaków: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Paweł Wąsek, Maciej Kot oraz Aleksander Zniszczoł. Dobrze spisał się Kot, który skoczył 124,5 metra i był najlepszym z Polaków, bo zajął 15. miejsce.
Niestety do konkursu nie awansowali Wąsek i Stoch, którzy skoczyli fatalnie. Ten drugi wyprzedził zaledwie pięciu zawodników i został sklasyfikowany dopiero na 60. miejscu! Wąskowi do awansu zabrakło niecałych czterech punktów i był 52.
Kwalifikacje wygrali ex aequo Domen Prevc i Stephan Embacher.
W sobotę konkurs w Oslo zaplanowano na godz. 16.40. Pół godziny wcześniej odbędzie się drugi konkurs w niedzielę.
Zobacz także: Ależ słowa Schlierenzauera o Tomasiaku. "Jest wzorem do naśladowania"
Relacje na żywo z konkursów Pucharu Świata w skokach na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.