Kacper Tomasiak stał się absolutną gwiazdą podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie. Polak wywalczył łącznie trzy medale - srebro na normalnej skoczni, brąz na dużym obiekcie, a także srebro w konkursie duetów z Pawłem Wąskiem. Potem Tomasiak został srebrnym medalistą mistrzostw świata juniorów i przegrał tylko z Austriakiem Stephanem Embacherem. - Wiedziałem, że zainteresowanie moją osobą będzie duże, więc aż taki zaskoczony tym nie byłem - opowiadał Tomasiak w rozmowie z Jakubem Balcerskim ze Sport.pl.
Ciekawe słowa o Tomasiaku pojawiły się ze strony Anny Odine Stroem, norweskiej skoczkini, która zdobyła złote medale w konkursach indywidualnych na igrzyskach, a także sięgnęła po srebro w konkursie mikstów. Stroem przyznała w wywiadzie dla skijumping.pl, że Tomasiak jej imponuje.
- U większości polskich skoczków nie widać takiego wybicia w górę, jak u Kacpra. Wygląda na zawodnika, który ma niesamowitą moc na progu. A to wydawało się bardzo skuteczne, szczególnie w Predazzo. Skakał tam świetnie i naprawdę imponował. Jego technika wygląda naprawdę ciekawie. Myślę, że rozwinie się w świetnego zawodnika. Będzie bardzo ciekawie, jeśli będzie mógł uczyć się od tak wybitnych zawodników jak Kamil Stoch, Piotr Żyła czy Dawid Kubacki - powiedziała.
- To byłoby niesamowite, czerpać z ich pracy i doświadczeń, bo od lat są wybitni. Jeśli dalej Kacper będzie pracował nad techniką, to może bardzo dużo osiągnąć. Obserwowanie jego rozwoju będzie interesujące. Wygląda na to, że ma siłę, by dobrze radzić sobie wszędzie, więc to może być coś wyjątkowego - dodała Stroem.
Zobacz też: Pierwsze od 12 lat podium w skokach nie pomogło. Finowie zmienią trenera
Norweżka też odnosiła się do hejtu wokół Poli Bełtowskiej. - Pytano mnie o to kilka razy i starałam się okazać Poli wsparcie. To smutne, że ludzie w taki sposób wyrażają emocje wobec sportowców. Jeśli da się jej trochę czasu i będzie dalej ciężko pracować, to stanie się znakomitą skoczkinią. Wyobrażam sobie, że Kacper dostał mnóstwo wsparcia po powrocie do domu, gdy tak świetnie skakał. Myślę, że trzeba zachować równowagę i nie wyładowywać emocji w nienawistny sposób na sportowcach - wytłumaczyła skoczkini.
Stroem nie ma szans na to, by zdobyć Kryształową Kulę w tym sezonie Pucharu Świata. Wszystko wskazuje na to, że trafi ona do Niki Prevc, która ma blisko 700 pkt przewagi nad drugą Nozomi Maruyamą. Stroem znajduje się na czwartym miejscu z 1353 pkt i traci blisko tysiąc do prowadzącej Prevc.