Stoch odpalił petardę w Lahti. Wtem wszystkie oczy na Tomasiaka. Nagły koniec

Kacper Tomasiak i Kamil Stoch będą reprezentować Polskę w niedzielnym konkursem duetów w ramach Pucharu Świata w Lahti. Wcześniej odbyła się seria próbna z udziałem naszych skoczków narciarskich, w której dużo lepiej wypadł starszy z nich. Ostatecznie Polacy zajęli miejsce tuż za podium, lecz głównie dlatego, że nie wszystkie kraje oddały po dwa skoki.
Kacper Tomasiak i Kamil Stoch
zrzut ekranu z https://www.youtube.com/watch?v=sMItzJpKJUc

Polscy skoczkowie narciarscy nie poszaleli w sobotnim konkursie indywidualnym w Lahti - o ile Kacper Tomasiak był 10., o tyle poza nim zapunktowali tylko Piotr Żyła (22.) i Maciej Kot (28.). 19-latek był pewniakiem do startu w niedzielnych duetach, a trener Maciej Maciusiak wskazał tez na Kamila Stocha, który w sobotę spisał się słabo (34. miejsce), ale w piątkowych, jednoseryjnych zmaganiach był 10.

Zobacz wideo Skocznie, na których wychował się Tomasiak, mogły nie istnieć!

Kacper Tomasiak i Kamil Stoch już po serii próbnej w Lahti. Tak im poszło

Przed niedzielnymi zmaganiami odbyła się seria próbna, gdzie nie zabrakło reprezentantów Polski. Najpierw skoczył Stoch i to bardzo dobrze - jako pierwszy z całej stawki przekroczył 120 metrów. Uzyskał dokładnie 126,5 m, co wówczas było najlepszym wynikiem (79,3 pkt)

Na koniec pierwszej serii Polacy byli na czwartym miejscu. Kto prowadził? Słowenia, która po skoku Laniska (126 m; 82,4 pkt) miała 0,1 pkt przewagi nad Japonią (Ren Nikaido, 125,5 m; 82,3 pkt), a podium domykała Finlandia. To było efektem rewelacyjnego skoku Niko Kytosaho na 127 m, najdłuższym w stawce (nota 81,6 pkt). Trochę zawiódł za to Jan Hoerl (118,5 m), przez co Austria była piąta (73,9 pkt).

Sprawdź również: Polska bez Tomasiaka tylko tłem. Żadnych szans na MŚJ

Na starcie drugiej serii faktem stała się kompromitacja Kazachów - Nurszat Tursunżanow (87 m) i Nikita Diewiatkin (95,5 m) łącznie zdobyli tylko nieco ponad 40 pkt... Niezadowolony, choć oczywiście mowa o zupełnie innym poziomie, mógł być też z siebie Tomasiak. Oddał skok na ledwie 116 m i pozostaje mieć nadzieję, że znacznie lepiej poradzi sobie w konkursie.

Wielką klasę potwierdzili dwaj ostatni triumfatorzy PŚ. Domen Prevc - jego skok aż na 131,5 m oznaczał, że Słowenia będzie bardzo wysoko w serii próbnej. Podobnie wyglądało to u Austrii, którą podciągnął Daniel Tschofenig po locie na 128 m.

Skok mistrza olimpijskiego z Predazzo okazał się decydującym, gdyż potem już nikt nie pojawił się na belce startowej - po zawodniku "straciły" Niemcy, Japonia, Szwajcaria i Finlandia. To mogło ucieszyć Polaków, którzy zakończyli serię próbną na czwartym miejscu, za Norwegami, Austriakami oraz Słoweńcami.

Wyniki serii próbnej przed niedzielnym konkursem duetów w Lahti (kursywą kraje z jednym skoczkiem)

  1. Słowenia - 178.8 pkt
  2. Austria - 168,5 pkt
  3. Norwegia - 152,6 pkt
  4. Polska - 145 pkt
  5. Stany Zjednoczone - 128 pkt
  6. Francja - 125,3 pkt
  7. Włochy - 119,6 pkt
  8. Ukraina - 114,7 pkt
  9. Estonia - 103,4 pkt
  10. Turcja - 94,7 pkt
  11. Japonia - 82,3
  12. Finlandia - 81,6 pkt
  13. Niemcy - 77,2 pkt
  14. Szwajcaria - 72,2 pkt
  15. Kazachstan - 40,6 pkt

Niedzielny konkurs duetów w Lahti zostanie rozegrany o godz. 15:00 czasu polskiego. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: