Polscy skoczkowie narciarscy nie poszaleli w sobotnim konkursie indywidualnym w Lahti - o ile Kacper Tomasiak był 10., o tyle poza nim zapunktowali tylko Piotr Żyła (22.) i Maciej Kot (28.). 19-latek był pewniakiem do startu w niedzielnych duetach, a trener Maciej Maciusiak wskazał tez na Kamila Stocha, który w sobotę spisał się słabo (34. miejsce), ale w piątkowych, jednoseryjnych zmaganiach był 10.
Przed niedzielnymi zmaganiami odbyła się seria próbna, gdzie nie zabrakło reprezentantów Polski. Najpierw skoczył Stoch i to bardzo dobrze - jako pierwszy z całej stawki przekroczył 120 metrów. Uzyskał dokładnie 126,5 m, co wówczas było najlepszym wynikiem (79,3 pkt)
Na koniec pierwszej serii Polacy byli na czwartym miejscu. Kto prowadził? Słowenia, która po skoku Laniska (126 m; 82,4 pkt) miała 0,1 pkt przewagi nad Japonią (Ren Nikaido, 125,5 m; 82,3 pkt), a podium domykała Finlandia. To było efektem rewelacyjnego skoku Niko Kytosaho na 127 m, najdłuższym w stawce (nota 81,6 pkt). Trochę zawiódł za to Jan Hoerl (118,5 m), przez co Austria była piąta (73,9 pkt).
Sprawdź również: Polska bez Tomasiaka tylko tłem. Żadnych szans na MŚJ
Na starcie drugiej serii faktem stała się kompromitacja Kazachów - Nurszat Tursunżanow (87 m) i Nikita Diewiatkin (95,5 m) łącznie zdobyli tylko nieco ponad 40 pkt... Niezadowolony, choć oczywiście mowa o zupełnie innym poziomie, mógł być też z siebie Tomasiak. Oddał skok na ledwie 116 m i pozostaje mieć nadzieję, że znacznie lepiej poradzi sobie w konkursie.
Wielką klasę potwierdzili dwaj ostatni triumfatorzy PŚ. Domen Prevc - jego skok aż na 131,5 m oznaczał, że Słowenia będzie bardzo wysoko w serii próbnej. Podobnie wyglądało to u Austrii, którą podciągnął Daniel Tschofenig po locie na 128 m.
Skok mistrza olimpijskiego z Predazzo okazał się decydującym, gdyż potem już nikt nie pojawił się na belce startowej - po zawodniku "straciły" Niemcy, Japonia, Szwajcaria i Finlandia. To mogło ucieszyć Polaków, którzy zakończyli serię próbną na czwartym miejscu, za Norwegami, Austriakami oraz Słoweńcami.