Kamil Waszek, Łukasz Łukaszczyk, Szymon Sarniak i Konrad Tomasiak. Tak prezentowała się polska kadra na konkurs drużynowy mistrzostw świata juniorów. Nie było w niej Kacpra Tomasiaka, który po zdobyciu srebra indywidualnie opuścił Lillehammer i udał się na zawody Pucharu Świata do Lahti. Nie tylko on zresztą, bo to samo zrobili m.in. złoty medalista Stephan Embacher i brązowy medalista Jason Colby. Zatem Austriacy oraz Amerykanie też przystępowali do drużynówki osłabieni.
Przewidzenie miejsca naszej kadry nie było łatwym zadaniem. Ze starszym z braci Tomasiaków bezsprzecznie bilibyśmy się o medal. Bez niego stało to nieco pod znakiem zapytania. Wszak Szymon Sarniak na treningach prezentował się słabo, co kosztowało go miejsce w kadrze na konkurs indywidualny. Potrzebna była też lepsza postawa pozostałych, bo poza medalistą w Top 20 mieliśmy tylko dwóch skoczków: Kamila Waszka (18. miejsce) i Konrada Tomasiaka (20.). Zawiódł Łukasz Łukaszczyk, który zajął dopiero 32. lokatę.
Odpowiedzi na kilka pytań miała nam udzielić seria próbna. Kamil Waszek nie rozpoczął jej najlepiej. Uzyskał 89 metrów, co było szóstym wynikiem w jego grupie, a ogólnie dało 25. lokatę. Szymon Sarniak poleciał dwa metry krócej. Jego 87 metrów oznaczało 28. wynik. Już wtedy brakowało optymizmu, bo obaj Polacy byli słabsi od obu skaczących w dwóch pierwszych kolejkach Norwegów, Niemców, Słoweńców i Austriaków.
Nieco nadziei w nasze serca wlał Łukasz Łukaszczyk. Jego 94,5 metra było wynikiem wyraźnie lepszym Norwega Jakoba Walsetha (nota prawie 10 punktów wyższa) i dało mu indywidualnie 16. miejsce. Ogólnie jednak Norwegowie okazali się całościowo od nas lepsi. W ostatniej serii Konrad Tomasiak skoczył z niższej belki 91,5 metra i miał z naszych najlepszą notę (13. lokata). Ale jeszcze dalej poleciał Norweg Oddvar Gunneroed (96,5 m). W efekcie drużynowo Polacy mieli piąty wynik serii próbnej. Najlepsi okazali się Austriacy. To także jeden z nich Lukas Haagen miał najwyższą notę solowo. Do podium zabrakło nam bardzo dużo, bo Słoweńcy wygrali z nami aż o 28,5 pkt.