Kacper Tomasiak po fantastycznych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i wygranej w mistrzostwach Polski w Wiśle stoi przed szansą na kolejne medale. Tym razem będzie jednym z głównych faworytów na mistrzostwach świata juniorów w norweskim Lillehammer. 19-latek już wkrótce będzie rywalizował na tamtejszej skoczni HS-98. We wtorek miał okazję się z nią zapoznać podczas oficjalnego treningu, ale z niej nie skorzystał.
Tomasiak miał zaprezentować się jako przedostatni. Tak się jednak nie stało, bo Polaka na skoczni po prostu zabrakło. O powodach nieobecności poinformował na portalu X Dominik Formela. - Kacper Tomasiak dopiero dziś dotrze do Lillehammer, więc na skoczni pokaże się dopiero w środowym treningu - napisał.
W treningu wzięli udział za to czterej inni reprezentanci Polski - Konrad Tomasiak, Szymon Sarniak, Łukasz Łukaszczyk i Kamil Waszek. Jako pierwszy swoją próbę oddał młodszy z braci Tomasiaków. Uzyskał 89 metrów, co było 26. wynikiem w stawce. Sarniak z kolei skoczył słabiej. Poleciał na zaledwie 80 metrów i zajął 42. miejsce. Lepiej spisali się Łukaszczyk i Waszek. Pierwszy z nieco niższej belki skoczył 87, a drugi - 91 metrów. Przełożyło się to odpowiednio na 24. i 15. pozycję.
Najlepszy zgodnie z oczekiwaniami okazał się Stephan Embacher. Austriak ma być głównym rywalem Kacpra Tomasiaka w walce o złoto. We wtorek potwierdził te aspiracje. Jadąc z mocno obniżonego rozbiegu, uzyskał 95,5 m. Drugiego Felixa Trunza (101,5 m) wyprzedził o blisko 5 punktów. Kolejne miejsca zajęli Ilia Mizernych (91 m), Lukas Haagen (94,5 m) i Lasse Deimel (97 m)
Podczas mistrzostw świata juniorów Kacper Tomasiak będzie miał szansę na trzy medale. W czwartek 5 marca czeka go najważniejszy start - konkurs indywidualny (początek o godz. 16:30). W sobotę 7 marca o 12:30 odbędzie się konkurs drużynowy mężczyzn, a dzień później o 10:00 - konkurs drużyn mieszanych. Transmisje z zawodów przeprowadzi TVP Sport.
Wyniki wtorkowego treningu przed MŚ juniorów: