Tomasiak jest jedyny w swoim rodzaju! Oto co powiedział po zdobyciu medalu

Kacper Tomasiak znowu to zrobił! Rewelacyjny 19-latek po raz drugi przypuścił atak na podium z czwartego miejsca. W poniedziałek na skoczni normalnej wywalczył srebro, a w sobotę na dużym obiekcie - brąz! - Myślę, że sobie bardzo dobrze poradziłem" - skromnie przyznał multimedalista olimpijski.
Kacper Tomasiak
Screenshot Eurosport

Od początku sezonu Kacper Tomasiak pokazywał dobrą, równą formę. Bezapelacyjnie jest obecnie najlepszym skoczkiem reprezentacji Polski. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajmuje 14. miejsce. Jeżeli ktoś miał powalczyć o olimpijskie medale w Predazzo, to właśnie on.

Zobacz wideo Skoki narciarskie w Polsce umierają? Wojciech Fortuna: Coś tam nie gra

I ten rewelacyjny 19-latek dokładnie to zrobił! Już konkurs na skoczni normalnej okazał się historyczny. Tomasiak był czwarty po pierwszej serii, ale w drugiej skoczył kapitalnie. Wyprzedził Valentina Fouberta i Kristoffera Eriksena Sundala, zdobywając srebrny medal. Philipp Raimund okazał się zbyt mocny, ale to i tak był wielki sukces skoczka, który ledwie w listopadzie zeszłego roku zadebiutował w PŚ.

Było srebro, jest brąz! Ależ atak Tomasiaka

W sobotę konkurs na dużej skoczni w Predazzo potoczył się niemalże identycznie. Po pierwszej serii 19-latek był... czwarty - dokładnie tak, jak kilka dni temu na mniejszym obiekcie. I tak jak kilka dni wcześniej, przypuścił atak! Prowadził po skoku na 138,5 metra i mógł już tylko czekać. 

Zobacz też: Tak Żurek stracił medal olimpijski. Znaleźli "winnego

I tak jak w poniedziałek - Kristoffer Eriksen Sundal nie wytrzymał! Skoczył trzy metry bliżej i dał się wyprzedzić Tomasiakowi! Drugi po pierwszej serii Domen Prevc skoczył rewelacyjnie - 141,5 metra i miał prowadzenie. Konkurs zamknął Ren Nikaido - 136,5 metrów oznaczało, że nie wyprzedzi Słoweńca, ale zdobył srebrny medal. A miejsce na najniższym stopniu podium wywalczył sobie Kacper Tomasiak!

Kacper Tomasiak po drugim medalu: 

Po cudownym konkursie Tomasiak nie krył zadowolenia ze swoich skoków. - Może nie wierzyłem [w medal - red.] tak mocno jak na normalnej, ale liczyłem, że poprawię się względem treningów. Na pewno ten drugi skok był lepszy od pierwszego, więc myślę, że sobie bardzo dobrze poradziłem - powiedział na antenie Eurosportu

Tomasiak opowiedział też o swoich odczuciach po zdobyciu drugiego medalu. - Na pewno radość, ale też mniej zmęczenia niż po skoczni normalnej, tam było więcej adrenaliny. Był stres, który dał więcej siły na progu, ale nie zaburzył techniki - stwierdził Tomasiak.

Pozostali reprezentanci Polski spisali się znacznie lepiej niż w poniedziałek. Kamil Stoch pożegnał się z indywidualnymi zmaganiami na igrzyskach olimpijskich, zajmując 21. miejsce. Paweł Wąsek uplasował się na 14. pozycji.

Więcej o: