Niemieckie Willingen to ostatni przystanek skoczków narciarskich przed zbliżającymi się wielkimi krokami zimowymi igrzyskami olimpijskimi. Areną zmagań w ramach zawodów Pucharu Świata będzie największa duża skocznia w kalendarzu, czyli Muehlenkopfschanze, której rozmiar wynosi 147 metrów.
Do Hesji udało się pięciu polskich skoczków, lecz żaden z nich nie znalazł się w kadrze olimpijskiej. Biało-czerwone barwy reprezentować będą Klemens Joniak, Dawid Kubacki, Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła. W Willingen zabraknie także trenera Macieja Maciusiaka, który wraz z Kamilem Stochem, Kacprem Tomasiakiem i Pawłem Wąskiem przygotowuje się do wyjazdu do Predazzo. Tym samym w gnieździe trenerskim pojawi się szkoleniowiec kadry B, Wojciech Topór.
Polscy kibice nie mają zbyt wielu powodów do optymizmu w sezonie 2025/26 i nie inaczej jest przed konkursami na Muehlenkopfschanze, choć wspomnienia z tego obiektu nasi skoczkowie mają naprawdę dobre. Raz wygrywał tam Adam Małysz (w 2001 roku), a trzykrotnie czynił to Kamil Stoch (dwa razy w 2014 roku i raz w 2015). W czołowej trójce zawodów indywidualnych plasowali się również Piotr Żyła i Dawid Kubacki. W 2019 roku z kolei Biało-Czerwoni stanęli na najwyższym stopniu podium w zawodach drużynowych.
Sobota będzie pierwszym dniem rywalizacji dla polskich zawodników, choć w piątek odbył się jednoseryjny konkurs drużyn mieszanych. Tam Biało-Czerwonych zabrakło, gdyż do Niemiec nie pojechały nasze skoczkinie, które również przygotowują się do igrzysk. Polacy do tej pory skakali tylko w treningach, a trener Topór był umiarkowanie zadowolony.
- Idąc po kolei: Olek Zniszczoł - pierwszy skok bardzo fajny, super technicznie. Trochę brakowało jeszcze prędkości na progu, ale bardzo solidna próba. Klemens Joniak - skok raczej zapoznawczy, zabrakło dopchnięcia z nogi, słabsza próba. Dawid Kubacki - bardzo fajny skok, jeden z lepszych u niego. Nadał dobrą rotację tuż po wyjściu z progu i miał z czego odlecieć. Za to Maciej Kot oddał słabą próbę, spóźnioną - bez dopchnięcia, bez rotacji. Piotrek Żyła za to spisał się bardzo dobrze - mówił na łamach Skijumping.pl.
Zmagania w Willingen w sobotę 31 stycznia rozpoczną się od sesji kwalifikacyjnej mężczyzn. Te zaplanowano na godz. 11:45, a transmisję przeprowadzi Eurosport 2 oraz HBO Max. Konkurs zaplanowano na godz. 16:00, a śledzić będzie można go w stacjach TVN i Eurosport 1, a także na platformie HBO Max. Relację tekstową na żywo przeprowadzi portal Sport.pl. Zapraszamy.
Zobacz też: Wielki zawód legendy skoków. Pozbawili go marzeń