Piotr Żyła był jedynym polskim skoczkiem, jakiego mogliśmy oglądać w sobotę na skoczni w Oberstdorfie. Tylko on zakwalifikował się do drugiej, trzeciej i czwartej serii mistrzostw świata w lotach, a po pierwszym dniu rywalizacji zajmował 16. miejsce. Drugiego dnia dołożył loty na odległość 188,5 m oraz 212 m. Dzięki temu zaliczył delikatny awans. Ostatecznie zajął 15. lokatę. Jak skomentował swój występ?
Skoczek z Wisły po zawodach udzielił krótkiego wywiadu w Eurosporcie. Widać było, że rozpiera go duża radość. Dziennikarz zapytał go na początek, czy w przerwie wspomagał się... bananami, nawiązując do jego wcześniejszych wypowiedzi. - O tak, banany były. Trzeba było pojeść i od razu banan na twarzy i leć w dolinę. Wiadomo, że by się chciało trochę dalej, ale ogólnie gites - stwierdził.
Żyła był też pytany o niedzielny konkurs drużynowy i rady dla kolegów, których w sobotę na skoczni zabrakło. - Będzie dobrze. Jutro pójdziemy ogniem wszyscy. Także będzie dobrze. Koledzy wiedzą, co mają robić. Tutaj chyba trochę za dużo spięcia się pojawiło u wszystkich, u mnie też trochę. Ale teraz to sobie fajnie puściłem i myślę, że jutro będzie ogień - zapowiedział.
Złoto mistrzostw świata w lotach zgodnie z oczekiwaniami wywalczył Słoweniec Domen Prevc. Srebro i brąz przypadły Mariusowi Lindvikowi i Renowi Nikaido. Przed Żyłą i resztą stawki pozostał jeszcze jeden dzień rywalizacji. W niedzielę odbędzie się konkurs drużynowy z udziałem reprezentacji Polski. Początek o godz. 16:15. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na żywo na naszej stronie internetowej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.