Ależ zwrot przed PŚ w Zakopanem. Polacy rezygnują!

W weekend 10-11 stycznia zawody Pucharu Świata będą miały miejsce w Zakopanem. W związku z nieobecnością wielu gwiazd, takich jak Ryoyu Kobayashi czy Daniel Tschofenig, polscy kibice będą szczególnie liczyć na sukcesy swoich ulubieńców. Okazuje się jednak, że Maciej Maciusiak również postanowił "pooszczędzać" Kamila Stocha i spółkę.
Kacper Tomasiak
Fot. REUTERS/Kai Pfaffenbach

Choć Zakopane to zazwyczaj przystanek, który przyciąga i ekscytuje najlepszych skoczków na świecie, to w tym roku wygląda to trochę inaczej. Wszystko ze względu na zbliżające się zimowe igrzyska olimpijskie. Spora część zawodników postanowiła zrobić sobie krótką przerwę od startów, żeby poświęcić się spokojnym treningom i zbudować jak najwyższą formę na imprezę docelową. W tym gronie znaleźli się Ryoyu Kobayashi, Daniel Tschofenig, Ren Nikaido, Stefan Kraft, Felix Hoffman czy Phillip Raimund.

Zobacz wideo Niesamowity wyczyn Tomasiaka. Czekaliśmy na to 18 lat

Wszystko jasne. Polacy oszczędzani w Zakopanem

Nieobecność gwiazd sprawiła, że w konkursie indywidualnym w Zakopanem Kacper Tomasiak będzie piątym od końca skaczącym zawodnikiem. Trudno w tej sytuacji nie mieć sporych oczekiwań co do występów Biało-Czerwonych na polskiej skoczni. Okazuje się jednak, że Maciej Maciusiak postanowił pójść śladami innych trenerów i również dać swoim podopiecznym trochę wolnego. W pierwszej sesji treningowej nie zobaczymy żadnego z Polaków.

Niespodziewane wieści przekazał Piotr Majchrzak, menadżer ds. komunikacji w Polskim Związku Narciarskim. "Polacy nie wezmą udziału w I serii treningowej. Kacper Tomasiak dołączy na kwalifikacje. Nasi wczoraj zapoznali się ze skocznia, a dzisiaj w planie nawet 6 serii skoków" - napisał na portalu "X".

ZOBACZ TEŻ: Oto skład Polaków na PŚ w Zakopanem. Maciusiak skreślił znane nazwisko

Start sobotnich zawodów w Zakopanem, w formacie "Super Team", zaplanowano na godzinę 16:10. W niedzielę czeka nas natomiast klasyczny konkurs indywidualny.

Więcej o: