Choć Zakopane to zazwyczaj przystanek, który przyciąga i ekscytuje najlepszych skoczków na świecie, to w tym roku wygląda to trochę inaczej. Wszystko ze względu na zbliżające się zimowe igrzyska olimpijskie. Spora część zawodników postanowiła zrobić sobie krótką przerwę od startów, żeby poświęcić się spokojnym treningom i zbudować jak najwyższą formę na imprezę docelową. W tym gronie znaleźli się Ryoyu Kobayashi, Daniel Tschofenig, Ren Nikaido, Stefan Kraft, Felix Hoffman czy Phillip Raimund.
Wszystko jasne. Polacy oszczędzani w Zakopanem
Nieobecność gwiazd sprawiła, że w konkursie indywidualnym w Zakopanem Kacper Tomasiak będzie piątym od końca skaczącym zawodnikiem. Trudno w tej sytuacji nie mieć sporych oczekiwań co do występów Biało-Czerwonych na polskiej skoczni. Okazuje się jednak, że Maciej Maciusiak postanowił pójść śladami innych trenerów i również dać swoim podopiecznym trochę wolnego. W pierwszej sesji treningowej nie zobaczymy żadnego z Polaków.
Niespodziewane wieści przekazał Piotr Majchrzak, menadżer ds. komunikacji w Polskim Związku Narciarskim. "Polacy nie wezmą udziału w I serii treningowej. Kacper Tomasiak dołączy na kwalifikacje. Nasi wczoraj zapoznali się ze skocznia, a dzisiaj w planie nawet 6 serii skoków" - napisał na portalu "X".
ZOBACZ TEŻ: Oto skład Polaków na PŚ w Zakopanem. Maciusiak skreślił znane nazwisko
Start sobotnich zawodów w Zakopanem, w formacie "Super Team", zaplanowano na godzinę 16:10. W niedzielę czeka nas natomiast klasyczny konkurs indywidualny.