Reportaż

Dwóch zawodników perfidnie manipulowało. Najbardziej oczywisty sposób

Sandro Pertile i Mathias Hafele przy exit gate na skoczni w Innsbrucku po trzecim konkursie 74. TCS (na zdjęciu), Hafele podglądający wiązania na jednej z par nart zostawionych przed kabiną kontroli sprzętu
Fot. Jakub Balcerski, Sport.pl

Wyrzucona za drzwi torba ze sprzętem i wściekłość jednego ze skoczków. Ewidentne manipulacje i naciąganie materiału kombinezonu dwóch zawodników. Kontrola elementu sprzętu, o którym mówiło się, że nigdy się go nie sprawdza. Spędziłem większość konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku pod kabiną kontrolera sprzętu i się nie zawiodłem. Nie zabrakło ciekawych scen. Jednak najważniejszy wniosek z tych obserwacji jest jednak zupełnie inny i niespodziewany.

Kontener numer 1826306. Niebieski, dostarczany przez firmę, która na reklamie na jednej z jego ścian chwali się 40-letnim doświadczeniem. Wygląda zwyczajnie, niepozornie. A skrywa jedno z najważniejszych, jeśli nie najważniejsze pomieszczenie na całej skoczni. Na drzwiach, które otwierają się co chwilę, wisi kartka z białym napisem na błękitnym tle - barwach promocyjnych Turnieju Czterech Skoczni. Napis to "Equipment Control".

Obserwowałem "dom" Hafele w trakcie kluczowego konkursu sezonu. Teraz wszystko ujawniam

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...