W czwartek w Wiśle rozpoczął się bardzo długi weekend Pucharu Świata w skokach narciarskich. Na razie trudno zauważyć, że odbywają się tu zawody takiej rangi. Niestety, rywalizacja kobiet nie cieszy się zainteresowaniem kibiców. Inaczej ma być w sobotę i niedzielę podczas konkursów mężczyzn. Na ich zawody w kasach zostały już tylko pojedyncze bilety na drugi konkurs.
W ostatnich latach na polskich konkursach Pucharu Świata w skokach regularnie pojawiał się prezydent RP. Andrzej Duda jeździł i do Wisły, i do Zakopanego. Bywało, że po zwycięstwach Polaków wręczał im trofea. Zawsze był witany z honorami przez szefostwo Polskiego Związku Narciarskiego i przez lokalnych organizatorów Pucharu Świata.
Następcy Dudy na skokach w Wiśle nie będzie. – Mamy tu Janne Ahonena, mamy Martina Schmitta – wymienia Małysz, gdy pytamy o najbardziej znanych gości pierwszego z polskich Pucharów Świata w tym sezonie (kolejny odbędzie się w styczniu w Zakopanem). – Zaproszony był minister sportu, ale niestety ze względu na obowiązki nie mógł przyjechać – mówi Małysz. - Prezydent? Powiem szczerze, że nawet nie wiem, czy poszło zaproszenie, bo ja się tym nawet nie zajmowałem, tylko główni organizatorzy – słyszymy od prezesa PZN-u. - Ale oczywiście, jeśli prezydent by chciał, to zawsze jest mile widziany. Zresztą poprzedni prezydent lubił przyjeżdżać na skoki, bo to narciarz. A nowego prezydenta jeszcze nie miałem okazji poznać, mam nadzieję, że poznam – dodaje Małysz. - Fajnie, że to kibic, ale głównie piłki nożnej i boksu. Mam nadzieję, że sporty zimowe też mu będą bliskie – kończy legenda skoków narciarskich.
W piątek w Wiśle odbędzie się drugi konkurs kobiet (od godziny 10 kwalifikacje, od 11:30 zawody), a później rywalizację rozpoczną mężczyźni (od 17:45 dwie serie treningowe, a od 20:15 kwalifikacje). Relacje na żywo na Sport.pl, transmisje w Eurosporcie i TVP.