Sezon 2025/26 rozpoczął się w piątek. Wówczas w Lillehammer odbyły się zmagania mikstów. Polska zajęła szóste miejsce. Spośród panów na starcie oglądaliśmy Kacpra Tomasiaka i Kamila Stocha. Dzieli ich 20 lat różnicy. Pierwszy z nich dopiero stawia pierwsze kroki w zawodach najwyższej rangi zimą, a drugi to legenda tego sportu i człowiek, który kończy karierę po zakończeniu obecnego sezonu.
Stoch i Tomasiak potwierdzili wysoką dyspozycję w sobotę. Wówczas odbył się pierwszy indywidualny konkurs tego sezonu. Już w kwalifikacjach Stoch pokazał klasę, zajmując 4. miejsce. Po pierwszej serii zawodów plasował się z kolei na 10. pozycji. Otwarcie sezonu w czołowej dziesiątce byłoby świetnym scenariuszem, lecz ostatecznie nasz weteran zakończył zmagania w Lillehammer na 13. lokacie. Nie zmienia to faktu, iż należy ten występ rozpatrywać w kategorii udanych.
To samo można powiedzieć o Tomasiaku. 18-latek w debiucie w rywalizacji indywidualnej w PŚ zajął 18. miejsce. I trzeba tu jasno podkreślić, że to znaczący wynik.
W sobotę punktowało także trzech innych reprezentantów Polski. Piotr Żyła zajął 19. miejsce, Dawid Kubacki był 22., a Paweł Wąsek 28. Możemy zatem mówić o solidnym starcie Biało-Czerwonych.
A jak wyglądało podium? Pierwsze trzy miejsce zajęli Austriacy: Daniel Tschofenig, Jan Hoerl i Stefan Kraft. Taką samą kolejność widzieliśmy w klasyfikacji generalnej PŚ poprzedniego sezonu.
W niedzielę (23 listopada) odbędzie się drugi w sezonie 2025/26 konkurs indywidualny na skoczni w Lillehammer. Początek zaplanowano na godz. 16. Zmagania będzie można oglądać na antenach TVN-u, Eurosportu, a także na platformie HBO Max.
Tuż przed zawodami - o godz. 14:30 - zostaną rozegrane kwalifikacje. Zapraszamy także do śledzenia relacji tekstowej na żywo na naszej stronie internetowej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE