- Nie jestem aktualnie w super formie, ale zrobiłem wszystko, co mogłem i byłem częścią drużyny, która wygrała! - cieszył się w Planicy Kamil Stoch. To było piękne pożegnanie austriackiego trenera naszej kadry. Ale - niestety - nie ma żadnych szans, że tak pięknie jak rozstawialiśmy się ze Stefanem Horngacherem w 2019 roku, powiemy sobie "do widzenia" również teraz z Thomasem Thurnbichlerem.
Wszyscy czterej Polacy znaleźli się w top 10 nieoficjalnej klasyfikacji indywidualnej, a drużynowo wygraliśmy zawody, po zaciętej walce z Niemcami. I to mimo że kończący konkurs Piotr Żyła dostał od sędziów noty zaledwie 11,5 i dwa razy 12 punktów, bo tylko cudem uratował się przed upadkiem.
To był piękny konkurs w Planicy. Ostatni taki ze Stefanem Horngacherem w roli naszego szkoleniowca. W marcu 2019 roku Austriak przeniósł się do kadry Niemiec i do dziś prowadzi ją z sukcesami. A my właśnie żegnamy się już z trzecim trenerem w ciągu sześciu lat.