Małysz zobaczył, co zrobił Wąsek w Lahti. Jednoznaczna reakcja

Wielki sukces Pawła Wąska podczas konkursu Pucharu Świata w Lahti! Polak po raz pierwszy w karierze zajął miejsce na podium zawodów tej rangi. W dodatku jest to pierwsze podium jakiegokolwiek Polaka w tym sezonie. Wąsek wzbudził zachwyt kibiców i ekspertów. A jak na jego wyczyn zareagował prezes PZN Adam Małysz? "Myślę, że wielu uważało już ten sezon za stracony" - przyznał szczerze były skoczek.
DLOKR
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Paweł Wąsek jest w tym sezonie najlepszym polskim skoczkiem. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajmuje 15. miejsce. Podczas sobotniego konkursu w Lahti również był największą nadzieją naszej reprezentacji na dobry wynik - tym bardziej że pozostali skoczkowie zawiedli.

Zobacz wideo Mocny apel Roberta Lewandowskiego po meczu z Litwą. "Najwyższy czas"

Małysz zachwycony Wąskiem. "Świetna informacja"

I nie zawiódł! Paweł Wąsek jest pierwszym polskim skoczkiem w tym sezonie, który stanął na podium konkursu Pucharu Świata. Polak zajął trzecie miejsce. To również największy sukces w jego karierze. Nigdy wcześniej nie był wyżej niż na 4. miejscu. Wąsek wzbudził zachwyt kibiców i ekspertów i dał nadzieję na to, że polskie skoki nie zakopią się w beznadziei, która trwa od dłuższego czasu.

Zadowolenia z dwóch udanych skoków Wąska nie ukrywał też Adam Małysz. - Lepiej późno niż wcale - powiedział prezes PZN, cytowany przez Eurosport. - Na pewno jest to dla nas świetna informacja. Próby Pawła wyglądały bardzo fajnie. W końcu oddał dwa dobre skoki i zajął trzecie miejsce - chwalił skoczka.

- Czy mi ulżyło? Myślę, że wielu uważało już ten sezon za stracony. Cały czas gdzieś ta wiara jednak była, że Paweł w końcu pokaże, na co go było stać od samego początku. On od jakiegoś czasu stał się faktycznie liderem tego zespołu. W końcu wskoczył na podium i było to wywalczone. Żaden przypadek - zauważył.

Przed polskimi skoczkami ostatnie zawody w tym sezonie. W przyszłym tygodniu wybiorą się do Planicy. Małysz już zapowiedział, że za dobry wynik chce wynagrodzić Wąska. - Tak, ja mu przywiozę bułkę z bananem, żeby nadal był mocny i nabrał energii - zażartował. - Paweł przede wszystkim musi się skoncentrować na kolejnym sezonie, który będzie pewnie najtrudniejszym w jego karierze. To jest sezon olimpijski. Wiemy, że wtedy wszystko powinno zagrać, a zawodnik musi być w stu procentach gotowy, żeby na te igrzyska pojechać - dodał już na poważnie. 

Zachęcamy do śledzenia końcówki sezonu skoków w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: