W czwartek pogoda w Trondheim przeszkodziła w zorganizowaniu zawodów drużynowych w kombinacji norweskiej. Przełożono je na piątek. Tym samym organizatorzy zostali też zmuszeni do przełożenia kwalifikacji do konkursu na dużej skoczni. Ostatecznie mają się one odbyć tego samego dnia, co walka o medale.
Wszystko wskazuje na to, że do kraju bez chociażby jednego medalu wróci reprezentacja Polski. Taka sytuacja zdarzy się pierwszy raz od 2005 roku - Adam Małysz zajął wtedy szóste miejsce w konkursie indywidualnym na skoczni normalnej i 11. na skoczni dużej. Dziś podobny wynik trzeba by było uznać za duży sukces. Największą nadzieję na taki rezultat daje Paweł Wąsek, który w konkursie na skoczni normalnej zajął 10. miejsce. Wydaje się jednak, że na medal nie ma co liczyć.
Kibice, którzy będą chcieli obejrzeć sobotnie kwalifikacje oraz konkurs muszą mieć kilka wolnych godzin po południu. W sobotę 8 marca nie będzie serii próbnej, bo zastąpią ją eliminacje. Te rozpoczną się o godzinie 14:15. Sam konkurs rozpocznie się półtorej godziny później, o 15:45. Transmisję z kwalifikacji przeprowadzi tylko kanał Eurosport 1. Konkurs będzie dostępny również w Eurosport 1 oraz na kanale otwartym TVN. Oba wydarzenia będą też dostępne w Internecie na platformie MAX. Zachęcamy do śledzenia konkursu oraz jego wyników w serwisie Sport.pl, oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.