Kamil Stoch nie leci na MŚ! Koniec pięknej kariery? "Nie broni się"

Thomas Thurnbichler podjął trudną decyzję o niepowołaniu Kamila Stocha na mistrzostwa świata, podzieliła ona kibiców. To mogła być ostatnia wielka impreza w jego karierze. - Nie broni się wynikami w Pucharze Świata. Sportowo nie dał w zasadzie żadnego argumentu, żeby na tych mistrzostwach świata miał się znaleźć. Kibice trochę z sentymentu domagają się, żeby pojechał - mówił w programie "To Jest Sport.pl" nasz dziennikarz, Dominik Wardzichowski.
DLOKR
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Kamil Stoch jeździł nieprzerwanie na mistrzostwa świata od 2005 r. W tym roku w Trondheim go jednak zabraknie, a decyzja Thomasa Thurnbichlera o niepowoływaniu go na najważniejszą imprezę sezonu skoków narciarskich została uznana za kontrowersyjną.

MŚ w Trodnheim mogły być ostatnimi w karierze Kamila Stocha, ale nie został powołany jako szósty skoczek. Ale trudno było oczekiwać, że trzykrotny mistrz olimpijski nagle zaliczy wzrost formy. Ani razu w tym sezonie nie był w TOP 10 konkursu Pucharu Świata. Najwyższe miejsce - 14. w drugim konkursie w Kuusamo w listopadzie. W Sapporo raz był 16. i to był najlepszy wynik polskich skoczków w Japonii w zeszły weekend. To jednak nie wystarczyło do powołania.

Zobacz wideo Kamil Stoch nie leci na MŚ! Koniec pięknej kariery? "Nie dał sportowych argumentów"

Mistrzostwa świata bez Stocha. "Nie broni się wynikami"

- Kamil Stoch nie broni się wynikami w Pucharze Świata. Sportowo nie dał w zasadzie żadnego argumentu, żeby na tych mistrzostwach świata miał się znaleźć - stwierdził w programie "To Jest Sport.pl" nasz dziennikarz, Dominik Wardzichowski. Kontynuował, pokazując drugą stronę medalu. - Rozumiem też kibiców, którzy trochę z sentymentu, wielkiej legendy, kariery, którą cały czas ma Kamil Stoch, domagają się, żeby pojechał jako szósty zawodnik i treningi na danej skoczni zdecydowały, kto jest lepszy. On, czy Kuba Wolny. Szczerze mówiąc, ja jestem blisko takiego rozwiązania. Nie blokuje nas jakaś liczba, dopiero do kwalifikacji musisz zgłosić czwórkę zawodników - dodał.

Zdaniem Piotra Wesołowicza, dziennikarza Sport.pl, Thurnbichler chciał udowodnić, że jest w stanie podjąć męską, odpowiedzialną decyzję, ale jednocześnie trzeba spojrzeć na sytuację oczami Stocha, dla którego to mogła być ostatnia duża impreza i zapewne nie chciałby być tylko rezerwowym.

Zobacz też: Tak wygląda tajny plan Polaków na MŚ. Nagle zdecydowali się uciec

- Henryk Szymanowski, piłkarz, reprezentant Polski, wystąpił tylko raz w kadrze i tylko przez minutę. I to nie był dla niego zaszczyt. On nienawidził tej minuty. I teraz pytanie, czy Kamil Stoch, wielki mistrz, chciałby pojechać jako maskotka do kadry, w tej szóstce się załapać, a potem nie wystartować - ocenił.

- Trzeba pewnie umieć nie być wiecznie ponad drużynę. Jeżeli miałby dać coś drużynie, to mógłby pojechać. Ale to jest trudny temat - dodał Piotr Żelazny.

Kiedy Stoch powinien zakończyć karierę?

Nieuchronnie nadchodzi moment, kiedy Stoch będzie musiał podjąć decyzję o zakończeniu kariery. Nie zrobił tego, kiedy był w formie. Ostatnie zwycięstwo w PŚ zanotował w styczniu 2021 r. W grudniu tego samego roku ostatni raz stanął indywidualnie na podium, później dwa razy z drużyną w 2023 r. Na igrzyskach olimpijskich w Pekinie otarł się o medal. Dziś jest daleki od dobrych wyników. Zdaniem Żelaznego Stoch nie musiał tego robić dwa lata temu, może odejść na swoich warunkach.

- Kończenie kariery to jest koszmarnie trudna rzecz. Czeka to nas niedługo z Robertem Lewandowskim. "Zejść ze sceny niepokonanym" to krzywdzący tekst. Masz pełne prawo odchodzić stopniowo. Kiedy stajesz się słabszy fizycznie, idzie ci coraz gorzej, to rolą, zadaniem trenera jest umieć z takiego zawodnika w pewnym momencie zrezygnować - przyznał Żelazny.

Kamilowi Stochowi pozostaje walka o miejsce w kadrze na ostatnie konkursy Pucharu Świata w Oslo, Vikersund (cykl Raw Air), Lahti oraz na finał w Planicy.

Więcej o: