- Paweł Wąsek pokazuje swój talent, ale patrząc z zewnątrz można odnieść pewne wrażenie - komentuje dla Sport.pl Martin Schmitt. Lider polskiej kadry po niedawnych świetnych skokach obniżył poziom, a już za chwilę odbędą się mistrzostwa świata. Schmitt, który dwukrotnie wygrywał MŚ, jasno mówi, co powinien zrobić Wąsek, żeby w marcu w Trondheim walczyć o medale.
W sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach w Lake Placid Paweł Wąsek zajął 11. miejsce. Dwa tygodnie temu na lotach w Oberstdorfie Wąsek cieszył się z rekordu życiowego, jakim było czwarte miejsce w konkursie PŚ. Ale od tamtego występu nasz najlepszy zawodnik spisuje się poniżej oczekiwań.
Tydzień temu w Willingen Wąsek był tylko 19. i 17. W Lake Placid od początku weekendu skacze średnio. Jego 11. miejsce z soboty trochę niepokoi, bo mieliśmy nadzieję, że im bliżej będzie mistrzostw świata, tym mocniej Wąsek będzie atakował ścisłą czołówkę. Był w niej przecież już nie tylko na lotach w Oberstdorfie, ale też w Zakopanem, gdzie skończył konkurs na piątym miejscu, i wcześniej w Turnieju Czterech Skoczni. W tej prestiżowej imprezie Wąsek zajął ósme miejsce, a szczególnie udaną miał austriacką część, bo w Innsbrucku był piąty, a w Bischofshofen – ósmy.